To już definitywny koniec pewnej epoki. Kamil Stoch oddał ostatni skok w karierze, a organizatorzy w Planicy zadbali o wyjątkowe pożegnanie jednego z najwybitniejszych skoczków w historii.
Ostatni skok Kamila Stocha
Kamil Stoch zakończył swoją karierę podczas finałowego konkursu Pucharu Świata w Planicy. W drugiej serii osiągnął 190 metrów — to właśnie ten skok przeszedł do historii jako jego ostatni.
Kamilu, już! Moment odrzucenia nart był tak wymowny, jak tylko mógł być. Droga zakończona. Dziękuję, że mogłem podziwiać takiego przekota! #skijumpingfamily
📸 Eurosport pic.twitter.com/h6HRXxcgAa
— kamyczkowe (@kamyczkowe) March 29, 2026
Wcześniej, w pierwszej serii, Polak uzyskał 193 metry i rzutem na taśmę wywalczył awans do finału z 30. miejsca, dzięki słabszej próbie Felixa Hoffmanna. Dzięki temu kibice mogli zobaczyć go jeszcze raz na rozbiegu i całe pożegnanie miało odpowiednią pompę i wymiar.
Wzruszające pożegnanie Kamila Stocha
Po swoim ostatnim skoku Stoch został uhonorowany w wyjątkowy sposób. Przeszedł przez szpaler utworzony przez młodych zawodników ze szkółki narciarskiej z Zakopanego.
Chwilę później na ręce wzięli go jego wieloletni koledzy z kadry – Piotr Żyła oraz Dawid Kubacki. To symboliczne zakończenie kariery jednego z największych mistrzów w historii polskich skoków.

Dorobek, który przejdzie do historii
38-letni Stoch przez lata należał do ścisłej światowej czołówki. W swojej karierze zdobył:
- trzy złote medale igrzysk olimpijskich,
- sześć medali mistrzostw świata,
- dwie Kryształowe Kule za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata,
- trzy triumfy w Turnieju Czterech Skoczni.
Na koncie ma także aż 39 zwycięstw w zawodach Pucharu Świata. Tyle samo co Adam Małysz.
Planica – miejsce wyjątkowe dla Stocha
Słoweńska Planica nieprzypadkowo stała się miejscem pożegnania Stocha. To właśnie tam triumfował w 2011 i 2018 roku, zapisując jedne z najpiękniejszych kart swojej kariery. Gdy wygrywał w 2011 roku, na 3. miejscu konkurs kończył Adam Małysz, który wtedy… kończył karierę.
Planica o również miejsce szczególne dla Stocha ze względów prywatnych – to tutaj poznał swoją żonę, Ewę. Również tutaj jej się oświadczył.
W niedzielnym konkursie Stoch zajął 30. miejsce, ale wynik sportowy był tego dnia sprawą drugorzędną. Najważniejsze było godne zakończenie kariery.

