Stało się. Thomas Frank nie jest już trenerem Tottenhamu. Jak poinformował David Ornstein z „The Athletic”, władze londyńskiego klubu podjęły decyzję o natychmiastowym rozstaniu z duńskim szkoleniowcem. To kolejny głośny ruch na trenerskiej mapie Europy.
Frank nie przekonał władz Tottenhamu
Thomas Frank wyrobił sobie markę w Premier League podczas niemal siedmioletniej pracy w Brentford. Po sezonie 2024/2025 opuścił klub i został zatrudniony przez Tottenham, który szukał nowego impulsu po rozczarowujących występach w lidze pod wodzą Ange Postecoglou.
„Spurs” w poprzedniej kampanii sięgnęli po triumf w Lidze Europy, jednak na krajowym podwórku regularnie zawodzili. Zajęli ostatnie z bezpiecznych miejsc w lidze – 17. Początek nowego sezonu dawał nadzieję na stabilizację, ale z biegiem czasu forma drużyny wyraźnie spadła.

Fatalna seria i porażka z Newcastle
Ostatnie tygodnie były dla Tottenhamu wyjątkowo trudne. We wtorek „Koguty” przegrały na własnym stadionie 1:2 z Newcastle, co przelało czarę goryczy. Drużyna wyglądała na zagubioną, a presja wokół Thomasa Franka rosła z meczu na mecz.
Co ciekawe, jeszcze po spotkaniu szkoleniowiec zapewniał, że nie obawia się zwolnienia przed nadchodzącym starciem z Arsenalem.
– Jestem przekonany, że nadal będę trenerem drużyny w meczu z Arsenalem. Jestem na 1000% pewien, że to ja powinienem kierować zespołem – mówił.
Kilka godzin później sytuacja uległa diametralnej zmianie. „Koguty” w North London Derby za 11 dni poprowadzi ktoś inny. Kto?
Tottenham szuka następcy Franka
Jak przekazał David Ornstein, w środowy poranek Tottenham oficjalnie podjął decyzję o zwolnieniu Thomasa Franka. Klub nie ogłosił jeszcze nazwiska następcy.
🚨 EXCLUSIVE: Thomas Frank sacked as Tottenham Hotspur head coach. #THFC working through various possible contingency plans to replace 52yo Dane as club sit 14th in Premier League – 5 points above relegation zone after 2 wins from 17 matches @TheAthleticFC https://t.co/wy09K1KjjB
— David Ornstein (@David_Ornstein) February 11, 2026
W medialnych spekulacjach najczęściej pojawia się Roberto De Zerbi, który niedawno rozstał się z Olympique’em Marsylia. Włoski szkoleniowiec już wcześniej był łączony z powrotem do Premier League, a Tottenham może okazać się dla niego idealnym kierunkiem. Mówi się też o Rubenie Amorimie czy Enzo Maresce – jeden odszedł niedawno z Man Utd, drugi z Chelsea.
Jedno jest pewne – karuzela trenerska w Premier League nabiera tempa, a Tottenham ponownie staje przed wyzwaniem budowy projektu od nowa.

