Katastrofa Świątek w Doha! Półfinał był na wyciągnięcie ręki…

Katastrofa Świątek w Doha! Półfinał był na wyciągnięcie ręki…

Iga Świątek pożegnała się z turniejem Qatar Open na etapie ćwierćfinału. Liderka światowego rankingu przegrała z Maria Sakkari 6:2, 4:6, 5:7, choć w decydującym secie była o krok od odwrócenia losów rywalizacji. To bolesna porażka, bo półfinał WTA Doha wydawał się w zasięgu ręki.

Kapitalny początek Świątek

Pierwsza partia nie zapowiadała dramatu. Świątek od początku narzuciła wysokie tempo i kontrolowała wydarzenia na korcie. Choć Sakkari próbowała dotrzymywać kroku przy własnym podaniu, Polka przełamała ją w kluczowym momencie i szybko zbudowała przewagę.

Końcówka seta przyniosła chwilę napięcia – Greczynka wypracowała break pointa – jednak Świątek zachowała zimną krew. Ostatecznie zamknęła partię 6:2 w zaledwie 33 minuty, pokazując tenis godny faworytki turnieju w Doha.

Zwrot akcji w drugim secie – Świątek wypuściła zwycięstwa

Druga odsłona rozpoczęła się zupełnie inaczej. To Sakkari przejęła inicjatywę, szybko obejmując prowadzenie 3:0. Agresywniejsza gra i większe ryzyko zaczęły przynosić jej efekty.

Świątek nie zamierzała się jednak poddawać. Odrobiła straty i doprowadziła do wyrównania 4:4. Wydawało się, że przełamuje rywalkę mentalnie, szczególnie gdy przy własnym serwisie wygrała gema do zera. Kluczowy okazał się jednak dziewiąty gem – niewykorzystane break pointy zemściły się, a Sakkari wykorzystała swoją okazję i zamknęła seta 6:4.

Decydujący set pełen nerwów

Przed Świątek była więc kolejna trzysetówka dzień po dniu. Trzecia partia była prawdziwą huśtawką emocji. Obie zawodniczki miały problemy z utrzymaniem serwisu, a przełamania padały jedno po drugim. Gdy Sakkari wyszła na prowadzenie 4:2, sytuacja Świątek zrobiła się bardzo trudna.

Polka zdołała jeszcze wrócić do gry i doprowadziła do stanu 5:5, broniąc po drodze piłki meczowej. Wydawało się, że momentum jest po jej stronie. Końcówka należała jednak do Greczynki, która wygrała dwa ostatnie gemy i przypieczętowała triumf 7:5.

Fatalny wolej wyrzucił Świątek z turnieju

W ostatnim gemie Świątek broniła dwóch piłek meczowych – kolejno drugiej i trzeciej w meczu. Pierwsza z nich obroniła asem serwisowym. Przy następnej wypracowała sobie błyskawiczną przewagę na korcie i skończenie akcji wydawało się formalnością. Sakkari z trudem przebiła piłkę na drugą stronę. Świątek nie czekała na kozioł piłki tuż za siatką, tylko postanowiła skończyć akcję wolejem. Po raz kolejny pokazała jednak, że gra przy siatce nie jest jej atutem. Zagrała zbyt lekko i piłka zatrzymała się na siatce. Sakkari nie mogła uwierzyć, że w ten sposób wygrała mecz.

To niespodziewane rozstrzygnięcie w Doha oznacza, że Świątek nie powalczy o kolejny tytuł WTA 1000. Dla kibiców to prawdziwa katastrofa, bo półfinał był naprawdę blisko. A może to po prostu grecka tragedia…