To miał być żart. Krótki filmik, szybka zabawa z kibicami i symboliczny komentarz do słabej formy klubu. Tymczasem po 493 dniach wyzwanie Franka Ilett stało się internetowym fenomenem, a jego włosy – symbolem kryzysu Manchesteru United. We wtorek „Czerwone Diabły” tylko zremisowały 1:1 z West Hamem. Seria czterech zwycięstw z rzędu została przerwana, a kibic znów musi odłożyć wizytę u fryzjera.
Kim jest Frank Ilett?
Frank Ilett, znany w sieci jako „The United Strand”, to fan Manchesteru United, który 5 października 2024 roku ogłosił, że nie zetnie włosów, dopóki jego ukochany klub nie wygra pięciu meczów z rzędu.
Pod nagraniem zamieścił ankietę z pytaniem: kiedy nastąpi kolejna wizyta u fryzjera – w 2024, 2025 czy 2026 roku? Spośród 27 tysięcy głosujących aż 90% wskazało… 2026 rok. Kto wie, czy nie było to założenie optymistyczne…
Dziś Ilett ma ponad 2,3 miliona obserwujących w mediach społecznościowych. Transmitował na YouTube wtorkowe spotkanie z West Hamem – w szczytowym momencie oglądało go ponad 100 tysięcy widzów.
Na czym polega challenge Iletta „no win, no trim”?
Zasada jest prosta: brak pięciu kolejnych zwycięstw = brak strzyżenia.
Gdy Ilett zaczynał wyzwanie, Manchester United miał za sobą zdobycie Pucharu Anglii i wydawało się, że to tylko chwilowy dołek. Sam pomysłodawca przyznaje, że sądził, iż wszystko zakończy się po trzech–czterech miesiącach.
Tymczasem ostatni raz Manchester United wygrał pięć spotkań z rzędu na przełomie stycznia i lutego 2024 roku. Od tamtej pory kibice czekają na podobną serię.
Remis z West Hamem sprawił, że wyzwanie trwa dalej. Włosy Iletta rosną – a wraz z nimi frustracja części fanów.
Włosy jako symbol kryzysu Manchesteru United
Z czasem challenge przestał być jedynie internetowym żartem. Stał się wizualnym symbolem problemów klubu z Old Trafford. Co tydzień nowe zdjęcia coraz dłuższej fryzury przypominają, że Manchester United wciąż nie potrafi ustabilizować formy. Drużynę prowadzili w tym czasie już Erik ten Hag, Ruben Amorim, Darren Fletcher (tymczasowo) i obecnie Michael Carrick.
– To już nie chodzi tylko o mnie – podkreśla Ilett. – Jest zbyt wiele osób, które śledzą tę historię. Nie mogę po prostu przestać – dodaje.
Wokół wyzwania pojawiły się współprace komercyjne, agent i rosnące zainteresowanie mediów. To, co miało być niewinną zabawą, stało się pełnoprawnym projektem medialnym.
Gdzie odbędzie strzyżenie kibica Manchesteru United?
Jeśli Manchester United w końcu wygra pięć meczów z rzędu, Ilett ma jedno marzenie: obciąć włosy na murawie Old Trafford – najlepiej, by zrobił to któryś z piłkarzy.
Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że włosy będą rosły dalej. Remis z West Hamem przerwał najlepszą serię „Czerwonych Diabłów” od miesięcy, a kibic znów musi uzbroić się w cierpliwość i zacząć liczyć od nowa.
Pytanie brzmi: czy szybciej Manchester United odzyska stabilność, czy internet znudzi się fryzurowym wyzwaniem?
The United Strand, kibic, który nie ścina włosów, dopóki Manchester United nie wygra pięciu spotkań z rzędu, udzielił wywiadu dla Sky Sports.
W rozmowie przyznał, że po zakończeniu wyzwania zetnie włosy i… zacznie wszystko od nowa. 🙃
Chyba wszystkim nam to wyzwanie już się… pic.twitter.com/lrxjFdSa77
— Angielskie Espresso (@AngEspresso) February 10, 2026

