W piątek bohaterem polskiego sportu został Władimir Siemirunnij, który sięgnął po srebrny medal Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina d’Ampezzo 2026 w łyżwiarstwie szybkim. Kim jest Władimir Siemirunnij? To jeden z największych talentów światowego łyżwiarstwa szybkiego i jedna z najbardziej symbolicznych postaci ostatnich lat w polskim sporcie. Jego historia to nie tylko sukcesy na lodzie, ale także odważna decyzja o zmianie kraju i opowiedzeniu się po stronie własnych wartości.
Od Rosji do Polski – przełomowa decyzja Siemirunnija
Władimir Siemirunnij jeszcze w 2022 roku reprezentował Rosję, zdobywając brąz mistrzostw świata juniorów w Innsbrucku. Po wybuchu wojny w Ukrainie i wykluczeniu rosyjskich sportowców z międzynarodowej rywalizacji stanął jednak przed życiowym wyborem.
Nie chciał kontynuować kariery w kraju, którego polityki nie popierał. Skontaktował się z kilkoma federacjami – m.in. z Holandią, Kazachstanem i Polską. Ostatecznie uznał, że najlepszym rozwiązaniem będzie startowanie w biało-czerwonych barwach. Do Polski trafił we wrześniu 2023 roku i zamieszkał w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie rozpoczął treningi z klubem Pilica.
Walka o Siemirunnija o polskie obywatelstwo
Droga do międzynarodowych startów nie była prosta. Na zawodnika nałożono karencję, która ostatecznie wyniosła 14 miesięcy (decyzja Międzynarodowa Unia Łyżwiarska). W tym czasie Siemirunnij trenował z reprezentacją Polski jako sparingpartner.

Kluczowy moment nastąpił 26 sierpnia 2025 roku, gdy oficjalnie odebrał polskie obywatelstwo. Dzięki temu mógł bez przeszkód wystartować w najważniejszych imprezach, w tym w igrzyskach olimpijskich, które – co oczywiste – stały się dla niego jasnym celem.
Sukcesy Siemirunnija na arenie międzynarodowej
Władimir Siemirunnij szybko stał się filarem polskiej kadry. W 2025 roku podczas mistrzostw świata w Hamar wywalczył srebro na 10 000 metrów oraz brąz na 5 000 metrów. Kilka miesięcy później ustanowił rekord Polski na 10 000 m w Heerenveen (12:28,05) – to trzeci wynik w historii tej konkurencji.
Kulminacją był występ na igrzyskach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo, gdzie zdobył srebrny medal olimpijski na dystansie 10 000 metrów. Dla 23-latka to potwierdzenie przynależności do światowej czołówki.
Władimir Siemirunnij to dziś nie tylko medalista, ale także symbol odwagi i sportowej determinacji. Wybrał Polskę świadomie i bardzo szybko zapisał się w historii naszego sportu.

