Bartosz Zmarzlik błyskawicznie potwierdził wysoką formę na początku sezonu. Mistrz świata wygrał 52. Memoriał Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego w Częstochowie, pokazując, że ponownie będzie jednym z głównych kandydatów do triumfów w najważniejszych zawodach.
Zmarzlik rozkręcał się z biegu na bieg
Bartosz Zmarzlik od początku był uznawany za faworyta turnieju, jednak zawody nie rozpoczęły się dla niego idealnie. W pierwszej serii musiał uznać wyższość Rohan Tungate.
Z każdą kolejną gonitwą lider Motor Lublin wchodził jednak na coraz wyższy poziom. Szybko odzyskał rytm i zaczął seryjnie wygrywać biegi, potwierdzając swoją dominację na torze.
Emocjonująca walka o finał Memiorału
Turniej w Częstochowa obfitował w emocje. Świetnie prezentowali się również Jakub Miśkowiak i Tungate, którzy długo dotrzymywali kroku Zmarzlikowi. Po czterech seriach cała trójka miała identyczny dorobek punktowy, co zapowiadało pasjonującą końcówkę.
Ważnym momentem zawodów był bezpośredni pojedynek Zmarzlika z Miśkowiakiem i Krzysztof Buczkowski. Choć lepiej wystartował zawodnik gospodarzy, to mistrz świata popisał się efektownym atakiem i przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Decydujący bieg dla Zmarzlika
O końcowym triumfie zadecydował bieg dodatkowy, do którego awansowali Zmarzlik, Miśkowiak i Tungate. Start ponownie należał do Miśkowiaka, ale to Zmarzlik błyskawicznie nabrał prędkości i minął rywali, nie pozostawiając złudzeń.

Ostatecznie to właśnie on stanął na najwyższym stopniu podium. Drugie miejsce zajął Miśkowiak, a trzecie przypadło Tungate’owi.
Groźny upadek i problemy rywali Zmarzlika
Zawody nie obyły się bez niebezpiecznych momentów. W jednym z wyścigów groźny upadek zaliczyli Robert Chmiel oraz Sebastian Szostak. Ten drugi został przetransportowany do szpitala z podejrzeniem urazu kręgosłupa.
Poniżej oczekiwań spisali się natomiast m.in. Daniel Bewley oraz Jaimon Lidsey, którzy nie byli w stanie włączyć się do walki o czołowe lokaty.
Wyniki 52. Memoriału Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego
- Bartosz Zmarzlik – 14+3 pkt
2. Jakub Miśkowiak – 14+2
3. Rohan Tungate – 14+1
4. Krzysztof Buczkowski – 12
5. Jason Doyle – 11
6. Daniel Bewley – 9
7. Kacper Woryna – 8
8. Luke Becker – 7
9. Szymon Woźniak – 7
10. Mads Hansen – 5
11. Jaimon Lidsey – 5
12. Timo Lahti – 4
13. Szymon Ludwiczak – 4
14. Robert Chmiel – 4
15. Alan Ciurzyński – 2
16. Franciszek Karczewski – 0
17. Paweł Caban – 0
18. Sebastian Szostak – 0

