Jeremy Sochan zmienia otoczenie. Reprezentant Polski po rozstaniu z San Antonio Spurs podpisał kontrakt z New York Knicks. Tym samym 22-latek dołącza do jednego z czołowych zespołów Konferencji Wschodniej i będzie miał szansę zadebiutować w fazie play-off NBA.
Sochan opuszcza San Antonio Spurs
Sochan trafił do Spurs w 2022 roku z numerem dziewiątym draftu i szybko zyskał zaufanie legendarnego trenera Gregga Popovicha. W pierwszych sezonach regularnie pojawiał się na parkiecie i był ważnym elementem rotacji.
Sytuacja zmieniła się po zakończeniu pracy przez Popovicha. Rola Polaka w drużynie zaczęła maleć, a w obecnych rozgrywkach wystąpił w zaledwie 28 meczach, notując średnio 4,1 punktu, 2,6 zbiórki i 1,0 asysty – najsłabsze liczby w dotychczasowej karierze. Ostatecznie w środę został wolnym zawodnikiem, co otworzyło mu drogę do zmiany klubu.
Duże zainteresowanie Sochanem
Według amerykańskich mediów Sochan wzbudził zainteresowanie aż dziesięciu klubów. Informację o jego wyborze przekazał znany dziennikarz Shams Charania. Polak zdecydował się na Knicks, z którymi zwiąże się do końca obecnego sezonu.

Dla nowojorczyków to wzmocnienie przede wszystkim w defensywie. Klub liczy, że wszechstronność i energia Sochana pomogą w walce o jak najlepszą pozycję przed play-offami.
Kiedy debiut Sochana w Knicks?
Knicks zajmują obecnie trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej z bilansem 35 zwycięstw i 20 porażek. Zespół jest pewniakiem do gry w fazie posezonowej, a Sochan ma być do dyspozycji trenera już po przerwie na Weekend Gwiazd.
Niewykluczone, że zadebiutuje przed własną publicznością w Madison Square Garden w starciu z Detroit Pistons w nocy z czwartku na piątek o godz. 1:30 czasu polskiego. Dla Polaka to ogromna szansa – trafił do drużyny walczącej o mistrzostwo NBA i może wreszcie spróbować swoich sił w najważniejszej części sezonu. Czy wykorzysta szansę i jego kariera pójdzie w odpowiednim kierunku? To ważne nie tylko dla samego zawodnika, ale również dla polskiej koszykówki.

