Rozdział Jeremy’ego Sochana w Teksasie dobiegł końca. 22-letni reprezentant Polski rozstaje się z San Antonio i w najbliższych dniach ma zmienić barwy klubowe. Informację o rozstaniu potwierdziły zarówno amerykańskie media, jak i sam klub. Dla Sochana to moment przełomowy – najważniejszy od czasu draftu NBA w 2022 roku.
Sochan: Od numeru 9 draftu do marginalnej roli
Sochan trafił do San Antonio jako dziewiąty wybór draftu. Mimo że Spurs przechodzili przebudowę, Polak zbierał pozytywne recenzje. Chwalono jego wszechstronność, energię w obronie i odwagę w ataku. W pierwszych sezonach regularnie pojawiał się w rotacji i był jednym z symboli nowego projektu w Teksasie.
Sytuacja zaczęła się zmieniać po odejściu Gregga Popovicha. Nowy sztab szkoleniowy stopniowo ograniczał rolę młodego skrzydłowego. W ostatnich tygodniach Sochan praktycznie wypadł z rotacji – od początku stycznia tylko dwukrotnie przebywał na parkiecie dłużej niż kilka minut.
Brak minut oznaczał jedno: decyzja była tylko kwestią czasu.

Oficjalne rozstanie Sochana ze Spurs
Według informacji przekazanych przez Shamsa Charanię z ESPN, władze Spurs doszły z Sochanem do porozumienia w sprawie rozwiązania współpracy. Klub potwierdził, że Polak opuści zespół i wkrótce zostanie wolnym agentem.
To oznacza, że Sochan będzie mógł swobodnie negocjować z zainteresowanymi drużynami NBA. Z medialnych doniesień wynika, że kilka klubów monitoruje jego sytuację, a przyszłość koszykarza powinna wyjaśnić się w najbliższych dniach.
Kariera Sochana na rozdrożu
Dla młodego reprezentanta Polski to kluczowy moment kariery. Z jednej strony wciąż ma ogromny potencjał i doświadczenie zdobyte w NBA, z drugiej – musi odbudować swoją pozycję i udowodnić, że zasługuje na stabilne miejsce w rotacji.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Sochan otrzyma nową szansę w drużynie walczącej o play-offy, czy też trafi do zespołu w trakcie przebudowy. Jedno jest pewne – jego przygoda z San Antonio dobiegła końca, a przed nim zupełnie nowy etap w zawodowej karierze.

