Trzęsienie ziemi w sztabie Igi Świątek! Niespodziewana decyzja!

Trzęsienie ziemi w sztabie Igi Świątek! Niespodziewana decyzja!

Iga Świątek ogłosiła ważną zmianę w swoim sztabie szkoleniowym. Polska tenisistka poinformowała w mediach społecznościowych, że kończy współpracę z Wimem Fissette’em. Decyzja zapadła po serii nie do końca satysfakcjonujących wyników i może oznaczać początek nowego etapu w karierze liderki światowego tenisa.

Świątek rozstaje się z trenerem Fisette

Iga Świątek przekazała, że Wim Fissette nie będzie już pełnił funkcji jej trenera. Belg pracował z Polką od października 2024 roku i był pierwszym zagranicznym szkoleniowcem w jej sztabie.

Współpraca przyniosła wymierne efekty. W tym czasie Świątek sięgnęła po trzy tytuły, w tym historyczne zwycięstwo na Wimbledonie. Do tego dołożyła triumfy w Cincinnati oraz Seulu, potwierdzając swoją wysoką formę na różnych nawierzchniach.

Wyniki Świątek poniżej oczekiwań

Początek 2026 roku nie był jednak dla Polki idealny. Bilans 12 zwycięstw i 6 porażek oraz ćwierćfinały w Australian Open, Doha i Indian Wells nie spełniły w pełni oczekiwań.

Świątek przegrywała m.in. z Coco Gauff, Belindą Bencić, Jeleną Rybakiną, Marią Sakkari, Eliną Switoliną oraz Magdą Linette. Szczególnie bolesna okazała się porażka z rodaczką w drugiej rundzie Miami Open, która – jak się okazało – była punktem zwrotnym.

Świątek – Fisette – koniec rozdziału

Rozstanie z Fissette’em to kolejna zmiana trenerska w karierze Świątek. Wcześniej współpracowała z Piotrem Sierzputowskim oraz Tomaszem Wiktorowskim, z którym osiągnęła największe sukcesy.

Jak podkreśliła tenisistka, na ten moment to jedyna zmiana w jej sztabie. Reszta zespołu pozostaje bez zmian, a ona sama potrzebuje czasu na uporządkowanie sytuacji i przygotowanie się do kolejnych wyzwań.

Pełna treść oświadczenia Igi Świątek

Czasami życie i sport przynoszą takie momenty… Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie.

Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissette podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy – w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń.

Dziękuję Ci Trenerze za ten czas i za lekcje, jakie dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego dobrego – zarówno zawodowo, jak i prywatnie.

Pozostała część mojego sztabu pozostaje bez zmian.

Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale dam Wam znać o tym, co dalej w odpowiednim czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak często mówię – to maraton, a nie sprint.

Dziękuję za wsparcie. Do zobaczenia wkrótce.