Lany Poniedziałek tradycyjnie przyniósł kibicom żużla ogromne emocje. W Opolu najlepiej poradził sobie Kacper Woryna, który sięgnął po prestiżowy Złoty Kask i potwierdził znakomitą formę na starcie sezonu.
Woryna najlepszy w Złotym Kasku
Tegoroczna edycja Złotego Kasku stała na bardzo wysokim poziomie. W gronie faworytów znajdowali się m.in. Bartosz Zmarzlik czy Dominik Kubera, jednak to właśnie Kacper Woryna okazał się najrówniejszy.
Zawodnik z Rybnika imponował przede wszystkim spokojem i świetną jazdą przy krawężniku. Kluczowe okazały się jego zwycięstwa w końcowej fazie zawodów, które pozwoliły mu objąć prowadzenie i nie oddać go już do samego końca.
Co ciekawe, Woryna nawiązał tym samym do rodzinnej tradycji – jego dziadek Antoni również sięgał po Złoty Kask. To pierwszy taki przypadek w historii tej imprezy.
Zmarzlik poza podium Złotego Kasku
Sporym zaskoczeniem był brak na podium Bartosza Zmarzlika. Obrońca tytułu przez długi czas prezentował się bardzo solidnie, ale słabszy ostatni start przekreślił jego szanse na czołowe lokaty.
Szansę wykorzystali inni – Dominik Kubera oraz Piotr Pawlicki, którzy stanęli na podium obok triumfatora.
Złoty Kask – nie tylko tradycyjne trofeum
Zawody w Opolu to nie tylko prestiż, ale również walka o kwalifikacje do międzynarodowych cykli – Speedway Grand Prix 2027 oraz Speedway Euro Championship 2026. Nic więc dziwnego, że od pierwszego biegu tempo było bardzo wysokie i nikt nie odpuszczał. Dla wielu zawodników to przepustka do marzeń. Póki co marzenia spełnił Woryna, który poszedł w ślady dziadka.
Wyniki Złotego Kasku
- Kacper Woryna – 14
- Dominik Kubera – 12
- Piotr Pawlicki – 11
- Bartosz Zmarzlik – 10
- Paweł Przedpełski – 9
- Maciej Janowski – 9
- Przemysław Pawlicki – 9
- Damian Ratajczak – 7
- Mateusz Cierniak – 6
- Grzegorz Zengota – 6
- Tobiasz Musielak – 5
- Patryk Dudek – 5
- Krzysztof Buczkowski – 5
- Wiktor Jasiński – 5
- Szymon Woźniak – 4
- Wiktor Przyjemski – 3
- Jakub Krawczyk – ns
- Robert Chmiel – ns
Złoty Kask po raz kolejny potwierdził, że polski żużel stoi na bardzo wysokim poziomie. Woryna pokazał, że może być jednym z liderów krajowej sceny, a rywalizacja o kolejne trofea w tym sezonie zapowiada się niezwykle ciekawie. Fanów Apatora Toruń może zaś martwić słaba forma Patryka Dudka u progu zmagań ligowych. Popularny “Duzers” w większości turniejów indywidualnych zawodził i nie inaczej było dziś.
