Robert Lewandowski został bohaterem hitu La Liga przeciwko Atletico Madryt. Napastnik FC Barcelony zdobył zwycięską bramkę po wejściu z ławki rezerwowych i znacząco przybliżył swój zespół do tytułu mistrza Hiszpanii.
Atletico i Barcelona po golu…
Spotkanie od pierwszych minut stało na bardzo wysokim poziomie. Obie drużyny grały intensywnie, a tempo nie spadało ani na chwilę.
Pierwszy cios zadali gospodarze. W 39. minucie prowadzenie Atletico dał Giuliano Simeone po podaniu Clementa Lengleta. Barcelona ponownie dała się zaskoczyć przy ustawianiu linii spalonego.
Odpowiedź przyszła jednak błyskawicznie. Już trzy minuty później Marcus Rashford doprowadził do wyrównania po szybkiej akcji i wymianie podań z Danim Olmo.
Atletico i Barcelona po czerwonej kartce…
Jeszcze przed przerwą doszło do ogromnych kontrowersji. Nico González sfaulował Lamine’a Yamala i początkowo obejrzał drugą żółtą kartkę. Po analizie VAR decyzja została zmieniona – piłkarz Atletico zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę, choć kibice na stadionie w Madrycie liczyli, że po prostu upiecze mu się…
Po przerwie emocje wcale nie opadły. Gerard Martín brutalnie sfaulował rywala, trafiając go korkami powyżej kostki. Sędzia początkowo pokazał czerwoną kartkę, jednak po analizie VAR zmienił decyzję na żółtą, uznając, że cała sytuacja była efektem dynamicznego kopnięcia piłki przez gracza Barcelony.
Decyzja wywołała sporo dyskusji. Sędzia przez cały mecz miał zresztą sporo pracy, pokazując łącznie aż 11 kolorowych kartek.
Lewandowski bohaterem Barcelony
Robert Lewandowski pojawił się na murawie w 79. minucie, gdy Barcelona mocno naciskała na rywali. Atletico było już nastawione głównie na defensywę ze względu na osłabienie personalne.
Kilka minut później Polak znalazł się w odpowiednim miejscu. Po akcji João Cancelo i nieudanej interwencji Juana Musso piłka odbiła się od barku Lewandowskiego i wpadła do siatki.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F04%2Fimago1075482134.jpg)
Jak się okazało, było to trafienie na wagę zwycięstwa i trzech punktów.
Barcelona coraz bliżej tytułu
Dzięki wygranej FC Barcelona powiększyła przewagę nad Realem Madryt do siedmiu punktów. „Królewscy” sensacyjnie przegrali swój mecz, co dodatkowo poprawiło sytuację zespołu Hansiego Flicka. Na dziś obrona tytułu wydaje się bardzo prawdopodobna.
Obie drużyny nie mają czasu na odpoczynek. Już w najbliższych dniach ponownie się zmierzą – tym razem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Dla Lewandowskiego i spółki to kolejna okazja, by potwierdzić wysoką formę i zrobić kolejny krok w stronę europejskiego sukcesu.
