Adam Buksa przeniesie się na Półwysep Apeniński?

Podczas cotygodniowej emisji programu “Moc Futbolu” na antenie Kanału Sportowego Mateusz Borek ujawnił bardzo ciekawą informację. Jego zdaniem Adam Buksa niebawem może opuścić zespół New England Revoultion. Kierunek ewentualnych przenosin wydaje się być bardzo atrakcyjny. O jakim zespole dokładnie mowa? O tym w kilku słowach poniżej.

Czy Adam Buksa zagra w Serie B?

adam buksa

Monaco, Leicester City oraz nieznana drużyna z egzotycznej ligi, która proponowała gigantyczny kontrakt. Informacji związanych z transferem Adama Buksy pojawiało się w ostatnich tygodniach całkiem sporo. Nie ma się w sumie czemu dziwić. Reprezentant Polski z szesnastoma trafieniami na koncie należał bowiem do czołówki najlepszych strzelców MLS w niedawno zakończonym sezonie. Naturalną koleją rzeczy stało się więc wzmożone zainteresowanie sporych europejskich marek.

Wraz z początkiem 2022 roku do grona chętnych na usługi 25-latka dołączył dość niespodziewany gracz. Mowa bowiem o zespole Pisy, która w chwili tworzenia tego artykułu jest liderem zaplecza włoskiej ekstraklasy.

Skąd to nagłe zwrócenie uwagi na starszego z braci Buksa? Jako jeden z głównych powodów wymienia się osobę Alexandra Knastera, a więc bliskiego przyjaciela agenta polskiego napastnika Piniego Zahaviego. Twórca Pamplona Capital Management kupił jakiś czas temu 75% udziałów w Pisie. Nowy właściciel włoskiej ekipy nie ukrywa, że jego celem jest awans do piłkarskiej elity. I to właśnie wychowanek Wisły Kraków ma mu w realizacji tego celu wydatnie pomóc.

Transfer Adama Buksy. Ile wyniesie kwota transferu?

Choć rzecz jasna są to na razie tylko i wyłącznie transferowe pogłoski, to zdaniem jednego z twórców Kanału Sportowego Pisa jest w stanie zapłacić za Adama Buksę około 9.5 mln dolarów. Dużo? Mało? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie już sami. Naszym skromnym zdaniem taki kierunek przenosin byłby dla Polaka całkiem rozsądny. Chwila ogrania na boiskach Półwyspu Apenińskiego, a następnie prawdopodobna gra na najwyższym ligowym szczeblu w drużynie o pewnej sytuacji finansowej. Czego chcieć więcej?

Poczytaj też o nowym trenerze Termalici.