Hit 25. kolejki PlusLigi nie zawiódł kibiców siatkówki. W jednym z najciekawszych spotkań tej serii gier Bogdanka LUK Lublin pokonała w Warszawie PGE Projekt, potwierdzając swoją wysoką formę w końcówce sezonu zasadniczego. Goście z Lubelszczyzny ostatecznie rozstrzygnęli rywalizację w czterech partiach.
Spotkanie miało ogromne znaczenie dla układu czołówki tabeli PlusLigi i od pierwszych piłek było widać, że żadna z drużyn nie zamierza odpuszczać.
Problemy Projektu na początku meczu z Bogdanką
Warszawianie przystępowali do meczu po trudnym starciu z włoskim Itas Trentino, natomiast Lublinianie mogli pochwalić się serią pięciu zwycięstw z rzędu. Jednakowoż goście musieli radzić sobie bez dwóch środkowych – Daenana Gyimaha i Fynniana McCarthy’ego, przez co w wyjściowym składzie pojawił się Maciej Zając.
Początek meczu należał do Bogdanki LUK Lublin, która od pierwszych akcji mocno naciskała rywali zagrywką. Gospodarze mieli duże problemy z przyjęciem i często oddawali piłkę za darmo. Szybko zrobiło się 10:7 dla gości.
Trener Kamil Nalepka zareagował błyskawicznie, zmieniając taktykę serwisową zespołu na bardziej techniczną. Dzięki temu warszawianie zaczęli odrabiać straty, a dobra gra w systemie blok–obrona pozwoliła im objąć prowadzenie w pierwszym secie.
Zacięta walka i sukces Bogdanki
Końcówka inauguracyjnej partii była niezwykle emocjonująca. Obie drużyny punktowały naprzemiennie, a wynik długo pozostawał na styku. W kluczowych momentach gospodarze popełnili jednak kilka prostych błędów, zwłaszcza na zagrywce.

Decydujący punkt przyszedł po nieudanej akcji Kevina Tillie, a mistrzowie Polski wykorzystali okazję i wygrali pierwszego seta 31:29.
Blok Bogdanki zrobił różnicę
Druga odsłona spotkania była mniej dynamiczna, ale to wciąż goście kontrolowali przebieg gry. W tej części meczu ogromną rolę odegrał blok Bogdanki, który skutecznie zatrzymywał ataki rywali.
Problemy miał zwłaszcza niemiecki atakujący Linus Weber, który popełniał sporo błędów. Lublinianie wykorzystali słabszy moment rywali i wygrali drugiego seta 25:21.
Mocne zakończenie Bogdanki
W trzeciej partii gospodarze jeszcze wrócili do gry. Po zmianie na pozycji atakującego i wejściu Bartosza Gomułki warszawski zespół zyskał energię i wygrał seta 25:19. Wielkiego powrotu jednak nie było.
Czwarta odsłona należała już jednak zdecydowanie do gości. Lublinianie szybko zbudowali przewagę i nie pozwolili rywalom wrócić do gry. Set zakończył się wysokim wynikiem 25:12, a mecz efektownymi asami serwisowymi zamknął Mateusz Malinowski.
Mimo tego wyniku, wyraźnym liderem tabeli Plusligi pozostaje Aluron CMC Warta Zawiercie. Projekt jest drugi, Bogdanka trzecia, ale lubelski zespół rozegrał jeden mecz mniej od wyżej notowanych przeciwników. Kluczowa i tak będzie faza play-off.

