Ewa Swoboda była o włos od medalu halowych mistrzostw świata w Toruniu. Polka pobiegła jeden z najlepszych wyścigów w sezonie, ale w niezwykle wyrównanym finale zabrakło jej zaledwie kilku setnych sekundy.
Świetna forma Swobody od początku HMŚ Toruń
Już w eliminacjach i półfinale Ewa Swoboda potwierdziła wysoką dyspozycję. W obu biegach uzyskała czas 7,08 s, co pozwoliło jej awansować do finału.
Choć w półfinale zajęła trzecie miejsce i nie wywalczyła bezpośredniego awansu, jej rezultat był na tyle dobry, że znalazła się w najlepszej ósemce zawodów.
Kapitalny bieg Ewy Swobody w finale HMŚ 2026
Decydujący wyścig był niezwykle szybki i wyrównany. Swoboda pobiegła jeszcze lepiej niż wcześniej – osiągnęła 7,07 s, wyrównując swój najlepszy wynik w sezonie.
To był bieg na najwyższym poziomie, ale konkurencja była wyjątkowo mocna.
Minimalne różnice na mecie – zdecydowały ułamki sekund
Ostatecznie Polka zajęła szóste miejsce, a do podium zabrakło jej jedynie 0,04 sekundy. Tak niewielkie różnice najlepiej pokazują, jak zacięta była walka o medale.
Złoty medal zdobyła Zaynab Dosso (7,00 s), a srebro i brąz przypadły Jacious Sears oraz Julien Alfred (obie po 7,03 s).

Ewa Swoboda: Jestem dumna
Po biegu Swoboda nie ukrywała emocji. Podkreśliła, że dawno nie towarzyszył jej tak duży stres, ale jednocześnie potraktowała start jako ważny krok w przygotowaniach do sezonu letniego.
– To dla mnie motywujące. Wiem, że bardzo mi zależy i jestem dumna, że dałam radę – przyznała.
Polska z medalami HMŚ Toruniu
Choć tym razem zabrakło podium dla Swobody, biało-czerwoni i tak mają powody do radości. Złoty medal zdobył Jakub Szymański, srebro wywalczyła Natalia Bukowiecka, a brąz przypadł sztafecie mieszanej 4×400 m.
W przypadku Swobody pozostaje jednak poczucie, że medal był naprawdę na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło zaledwie kilka setnych sekundy. W niedzielę trwać będzie rywalizacja podczas rozgrywanych w Toruniu Halowych Mistrzostw Świata w lekkoatletyce. Liczymy na kolejne udane występy biało-czerwonych.

