Ostatnie godziny okienka transferowego mogą przynieść wielkie emocje w północnym Londynie. Arsenal znalazł się w sytuacji podbramkowej po kontuzji jednego z kluczowych pomocników i w trybie awaryjnym szuka wzmocnień. Jak informuje Florian Plettenberg, „Kanonierzy” rozważają spektakularny ruch, który może wstrząsnąć rynkiem. Na ich radarze pojawił się Sandro Tonali.
Kontuzja Merino zmusza Arsenal do działania
W niedzielny wieczór klub potwierdził, że Mikel Merino przeszedł operację stopy i będzie pauzował przez kilka miesięcy. To wymusiło natychmiastową reakcję działaczy Arsenalu. Brak jednego z filarów środka pola może mocno odbić się na walce o mistrzostwo Premier League, dlatego władze klubu zdecydowały się spróbować wzmocnić skład dosłownie w ostatniej chwili.
Warto dodać, że Arsenal gra na czterech frontach – w Lidze Mistrzów, Premier League, Pucharze Anglii i Pucharze Ligi. Potrzebuje do tego szerokiej kadry, a kontuzja Merino to duży cios.
Tonali na celowniku Arsenalu
Wybór padł na zawodnika Newcastle United. Tonali trafił na St James’ Park w 2023 roku za ponad 60 milionów euro i od razu stał się jednym z liderów zespołu. W bieżących rozgrywkach rozegrał 35 oficjalnych spotkań, notując pięć asyst. Choć nie zdobył bramki, jego wpływ na grę „Srok” jest nie do przecenienia. Arsenal liczy, że potrafi skusić Włocha ambitnym projektem sportowym i znaczną ofertą finansową.

W Newcastle Tonali wraz z Bruno Guimaraesem stanowi podstawowy duet środkowych pomocników, decydujący o jakości gry zespołu Eddiego Howe’a. Nic dziwnego, że Arsenal wziął sobie na cel sprowadzenie tego gracza.
Tonali do Arsenalu? Newcastle stawia weto!
Problem w tym, że Newcastle nie zamierza nawet rozmawiać o sprzedaży. Jak podaje Lee Ryder, klub jasno zakomunikował, że Tonali nie jest na sprzedaż, zwłaszcza w Deadline Day. Według wyceny Transfermarkt jego wartość sięga 75 milionów euro, co dodatkowo utrudnia sprawę. Dla Arsenalu to prawdziwy test determinacji – czy zdecydują się na ofertę, której nie da się zignorować, czy też poszukają innego rozwiązania w ostatnich godzinach okna. Mówi się, że w grę wchodzi nawet oferta wartości 100 milionów euro! Byłby to najgłośniejszy transfer zimowego okienka we wszystkich ligach. Póki co jednak sprawa wydaje się daleka od finalizacji.

