Industria Kielce nie zdołała odrobić strat z pierwszego spotkania i pożegnała się z Ligą Mistrzów. W rewanżu fazy play-off z OTP Bank-Pick Szeged padł remis 32:32, co oznacza, że to Węgrzy awansowali do ćwierćfinału (58:55 w dwumeczu).
Fatalny początek Industrii ustawił mecz
Kielczanie przystępowali do rewanżu z trzybramkową stratą (23:26), dlatego od pierwszych minut musieli narzucić swoje warunki. Stało się jednak odwrotnie – goście błyskawicznie objęli prowadzenie 4:0, a po kilku minutach przewaga urosła do siedmiu trafień.
Dopiero po trafieniu Jorge Maqueda i kilku udanych interwencjach Klemen Ferlin gospodarze zaczęli odrabiać straty. W końcówce pierwszej połowy impulsem był powrót Alex Dujshebaev, który zmniejszył różnicę do jednego gola. Ostatecznie do przerwy Industria przegrywała minimalnie.
Przebudzenie Industrii Kielce po przerwie
Druga połowa rozpoczęła się od zupełnie innego obrazu gry. Kielczanie rzucili pięć bramek z rzędu i wyszli na prowadzenie. Trafienie Szymon Sićko dało remis, a chwilę później gospodarze przejęli inicjatywę.
W 46. minucie, po golu Artsiom Karalek, Industria odrobiła straty z pierwszego meczu i doprowadziła do remisu w dwumeczu. Emocje w Hali Legionów sięgały zenitu.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F04%2Fimago1075727672.jpg)
Niewykorzystana szansa – Industria poza Ligą Mistrzów
Kluczowy moment przyszedł w końcówce. Kielczanie mieli okazję odskoczyć nawet na pięć bramek, ale nie wykorzystali swoich szans. Goście zachowali więcej zimnej krwi i doprowadzili do remisu 32:32.
Ten wynik oznaczał, że to OTP Bank-Pick Szeged cieszył się z awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.
Dla Industrii Kielce to bolesny koniec europejskiej kampanii – mimo ambitnej pogoni w rewanżu, straty z pierwszego meczu okazały się nie do odrobienia.
LM: Co z Wisłą Płock?
W grze o ćwierćfinał pozostaje jeszcze Wisła Płock, choć jej sytuacja jest trudna. „Nafciarze” w pierwszym meczu przegrali na wyjeździe ze Sporting CP 29:33, co oznacza czterobramkową stratę przed rewanżem . Drugie spotkanie zostanie rozegrane 9 kwietnia o 18:45 w Płocku i to właśnie wtedy rozstrzygną się losy awansu – podopieczni Xaviego Sabaté muszą wygrać wyraźnie, by odwrócić losy rywalizacji.
