Reprezentacja Polski pokonała Albanię 2:1, ale po końcowym gwizdku zamiast euforii pojawiły się ostre komentarze. Eksperci i byli reprezentanci nie szczędzili gorzkich słów pod adresem Biało-Czerwonych. Nic dziwnego, w tym meczu reprezentacja Jana Urbana miała mnóstwo szczęścia.
Borek chwali Szymańskiego
Mateusz Borek po meczu w Kanale Sportowym zwrócił uwagę na ogromny wkład Sebastiana Szymańskiego.
– Sebastian Szymański harował w środku pola. Bez niego nie byłoby zwycięstwa – podkreślił dziennikarz.
Boniek: „pierwsza połowa dramat”
Na platformie X głos zabrał Zbigniew Boniek, który nie owijał w bawełnę.
– Pierwsza połowa dramat, potem trochę lepiej. Piękne bramki Roberta i Piotra – napisał, odnosząc się do trafień Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego.
Ostra krytyka Bednarka
Najwięcej emocji wzbudził błąd Jana Bednarka. Wojciech Kowalczyk nie zostawił na nim suchej nitki.
– Zbliża się koniec połowy, a ty przyjmujesz piłkę jako ostatni obrońca? Trzeba ją wybić, a nie ryzykować – ocenił były reprezentant Polski.
Jeszcze dalej poszli dziennikarze. Łukasz Wiśniowski mówił wręcz o „demonie”, który pojawił się na boisku, a Radosław Przybysz ironizował, że Bednarek powinien „postawić wszystkim piwo”.
Engel: liczy się tylko wynik
Z kolei Jerzy Engel tonował nastroje.
– To nie był mecz na pokaz, tylko na zwycięstwo. I to zostało osiągnięte – podkreślił były selekcjoner.

Tomaszewski i Święcicki bez litości
Krytycznie spotkanie ocenił także Jan Tomaszewski.
– Od 15. minuty zaczęła się wybijanka, nie było lepszej drużyny – stwierdził. Dodał też, że jego zdaniem Polska momentami grała „w dziesiątkę”, odnosząc się do występu Filipa Rózgi.
Na szczęście zwrócił uwagę Mateusz Święcicki.
– Albania mogła prowadzić 2:0. Mieliśmy dużo szczęścia. Jeśli tak będziemy grać, nie pojedziemy na mundial – ocenił.
Wygrana jest, ale znaków zapytania nie brakuje
Choć reprezentacja Polski awansowała do finału baraży, styl gry pozostawia wiele do życzenia. Eksperci są zgodni – przed decydującym starciem potrzeba zdecydowanej poprawy. Już we wtorek o 20:45 reprezentacja Polski zagra na stadionie w Sztokholmie ze Szwecją. Ekipa „Trzech Koron” ograła Ukrainę 3:1 po hat-tricku napastnika Arsenalu, Victora Gyokeresa.
W reprezentacji Polski do gry wróci pauzujący za kartki w meczu z Albanią Nicola Zalewski.

