Krzysztof Piątek z pierwszym ligowym golem w barwach Fiorentiny!

fiorentina atalanta typy

Poniedziałkowy mecz 25. kolejki włoskiej Serie A był z pewnością bardzo interesujący dla przeciętnego kibica piłki nożnej znad Wisły. Na Stadio Alberto Picco naprzeciw siebie stanęły bowiem dwie drużyny, w których szeregach zameldowali się trzej reprezentanci Polski. Jeden z nich mógł nawet zostać bohaterem swojego zespołu, lecz niestety po raz kolejny zabrakło mu nieco szczęścia.

Do dwóch razy sztuka

Zbytnią tajemnicą nie był raczej fakt, iż to właśnie Fiorentinie dawano przed rozpoczęciem tej rywalizacji zdecydowanie więcej szans na końcowy triumf. Podopieczni Vincenzo Italiano próbowali udowodnić swoją wyższość już od pierwszych minut meczu. Jeden z huraganowych ataków przeprowadzonych przez piłkarzy ofensywnych Violi we własnym polu karnym postanowił zatrzymać Arkadiusz Reca. Niestety zrobił to na tyle niemrawo, że arbiter prowadzący te zawody zmuszony był wskazać na przysłowiowe “wapno”. Do wykonania tej jedenastki podszedł Krzysztof Piątek, jednak jego techniczny strzał zatrzymał się na słupku.

Czy podłamało to zawodnika wypożyczonego z Herthy Berlin? Wręcz przeciwnie. Na kilka minut przed gwizdkiem oznaczającym zakończenie pierwszej połowy 26-latek znakomicie odnalazł się w szesnastce rywali, dając tym samym prowadzenie ekipie z Florencji.

Nerwowa końcówka

W drugich czterdziestu pięciu minutach gra się nieco wyrównała, czego efektem było trafienie dla gospodarzy autorstwa Kevina Agudelo. Im bliżej było do końca tej rywalizacji, tym więcej wskazywało na to, że Spezia zdoła dopisać do swojego konta kolejny cenny rezultat z zespołem zajmującym miejsce w górnym rejonie tabeli.

Marzenia te prysły jednak jak bańka mydlana dokładnie w 89. minucie, kiedy to przepięknym golem zza pola karnego popisał się Sofyan Amrabat. Ostatecznie więc szczęście dopisało drużynie z Florencji, choć nie można było oprzeć się wrażeniu, że to starcie powinno zostać przez nich “zamknięte” już zdecydowanie wcześniej.