Łukasz Piszczek miał tchnąć nowe życie w GKS Tychy, ale początek jego pracy w roli pierwszego trenera wygląda bardzo słabo. 40-latek wciąż czeka na premierowe zwycięstwo, a jego bilans po sześciu spotkaniach jest alarmujący.
Trudny start Piszczka w Betclic I Lidze – GKS Tychy w strefie spadkowej
Były reprezentant Polski objął zespół w połowie listopada, gdy sytuacja w klubie była daleka od stabilnej. Chaos organizacyjny i słaba forma sportowa sprawiły, że zadanie postawione przed Piszczkiem było wyjątkowo wymagające.
Debiut trenerski na zapleczu PKO BP Ekstraklasy rozpoczął się od trzech porażek: 1:2 ze Stalą Rzeszów, 1:6 z Miedzią Legnica oraz 1:3 z Wisłą Kraków. W kolejnych spotkaniach udało się zdobyć punkty po remisach 1:1 z Polonią Warszawa i Odrą Opole, jednak wyczekiwane zwycięstwo wciąż nie nadchodziło.
GKS Tychy przegrał z Górnikiem Łęczna! Krytyka Piszczka
Wydawało się, że przełamanie może nadejść w starciu z Górnik Łęczna, który przed meczem zajmował ostatnie miejsce w tabeli Betclic I Ligi. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna dla Łukasza Piszczka i jego drużyny.

Tuż przed przerwą jedynego gola zdobył Luka Gucek. Trafienie słoweńskiego obrońcy przesądziło o losach spotkania i zapewniło gospodarzom komplet punktów. GKS Tychy ponownie musiał uznać wyższość rywala. Na dziś utrzymanie w lidze staje się dla ekipy z Tych bardzo trudnym zadaniem.
Czy Piszczek to trenerski „wonderkid”?
Po tej porażce tyszanie osunęli się na 17. miejsce w tabeli. Do bezpiecznej strefy tracą już cztery punkty, a sytuacja zaczyna być bardzo niepokojąca. Następne wyzwanie czeka zespół 1 marca, gdy do Tychów przyjedzie spadkowicz z PKO BP Ekstraklasy – Puszcza Niepołomice. Dla Piszczka może to być spotkanie o ogromnym znaczeniu w kontekście dalszej pracy w klubie.
Bilans Łukasza Piszczka w GKS Tychy to obecnie dwa remisy i cztery porażki w sześciu meczach. Wiele osób w środowisku piłkarskim w Polsce uważa, że były obrońca Borussii Dortmund na znakomity warsztat i „papiery” na bycie wielkim trenerem. Póki co jednak pracą w GKS Tychy tego nie udowadnia.

