Manny Pacquiao wraca do ringu! To nie żart

Manny Pacquiao wraca do ringu! To nie żart

Manny Pacquiao znów założy rękawice. 47-letnia legenda światowego boksu wystąpi w pokazowej walce, która odbędzie się 18 kwietnia w Las Vegas. Informacja wywołała ogromne poruszenie w świecie sportów walki, bo choć Filipińczyk ma za sobą wielką karierę, wciąż nie zamierza definitywnie żegnać się z ringiem.

Pacquiao – legenda ośmiu kategorii wagowych

Pacquiao to postać absolutnie wyjątkowa. W trakcie zawodowej kariery stoczył 73 pojedynki – wygrał 62 z nich, osiem przegrał, a trzy zakończyły się remisami. Co najważniejsze, pozostaje jedynym pięściarzem w historii, który zdobywał mistrzowskie pasy w aż ośmiu kategoriach wagowych.

Filipińczyk sięgał po tytuły federacji IBF, WBA, WBC, WBO oraz magazynu The Ring. Przez lata był twarzą światowego boksu i jedną z największych gwiazd sportu.

Pokazowe starcie w Las Vegas z udziałem Manny Pacquiao

Tym razem Manny Pacquiao wraca do ringu w formule pokazowej. Jego rywalem będzie Ruslan Provodnikov – były mistrz świata, który zawodową karierę zakończył dekadę temu. 42-letni Rosjanin w trakcie kariery stoczył 30 walk, z których wygrał 25.

Wydarzenie odbędzie się w Thomas & Mack Center w Las Vegas – miejscu doskonale znanym kibicom boksu. Pacquiao nie ukrywa, że powrót do tego miasta ma dla niego szczególne znaczenie.

Za każdym razem, gdy walczę, niosę ze sobą mój kraj. Wsparcie mojego kraju oraz fanów z całego świata mnie inspiruje. Powrót do Las Vegas ma dla mnie ogromne znaczenie i cieszę się na współpracę z teamem skupionym na stworzeniu światowej klasy widowiska dla kibiców. Wracam, aby dać im wspaniałą walkę i jestem na nią gotowy – przekazał Pacquiao.

Pacquiao i inne legendy w wielkim show

Choć będzie to walka pokazowa, zainteresowanie jest ogromne. Pacquiao wciąż pozostaje globalną marką, a jego nazwisko przyciąga kibiców z całego świata. Co ciekawe, miesiąc po jego występie dojdzie do kolejnego głośnego powrotu – do klatki wróci Ronda Rousey, która zmierzy się z Gina Carano.

Jedno jest pewne – Manny Pacquiao znów stanie w świetle reflektorów, a Las Vegas ponownie stanie się stolicą wielkiego widowiska.