Do ogromnego zamieszania doszło podczas drużynowego konkursu mistrzostw świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie. W centrum skandalu znalazł się Domen Prevc, aktualny mistrz świata w lotach i lider słoweńskiej reprezentacji. Kuriozalny incydent z udziałem jego sprzętu miał bezpośredni wpływ na przebieg rywalizacji i praktycznie pozbawił Słoweńców szans na medal.
MŚ w lotach: Narty Prevca… zjechały same
W czwartej kolejce pierwszej serii drużynówki narty Domena Prevca samoczynnie zjechały z rozbiegu, tuż przed próbą Norwega Mariusa Lindvika, który znajdował się już na belce startowej. Według późniejszych ustaleń Prevc w tym czasie przechodził kontrolę sprzętu, a jego narty nie zostały odpowiednio zabezpieczone.
Sprzęt Słoweńca, sunąc po rozbiegu, uderzył w narty Lindvika. W efekcie Norweg musiał zejść z belki, a konkurs został przerwany. Chaos organizacyjny doprowadził do decyzji jury, które nie dopuściło Prevca do oddania skoku w pierwszej serii. Co istotne, nie była to dyskwalifikacja – Słoweniec został jedynie pominięty w tej rundzie.
Oberstdorf: Słowenia bez szans na medal już po pierwszej serii!
Brak skoku jednego z liderów oznaczał katastrofę dla słoweńskiej drużyny. Po pierwszej serii miała ona zaliczone tylko trzy z czterech prób, co zepchnęło ją na odległe miejsca i przekreśliło medalowe ambicje już na półmetku zawodów. Ostatecznie Słoweńcy ukończyli konkurs na szóstym miejscu. Złoto zdobyli Japończycy. O występie Polaków szkoda nawet gadać.
Cała sytuacja wywołała ogromne poruszenie w środowisku skoków narciarskich. Głos zabrał m.in. Žiga Jelar, który wprost stwierdził, że takie zdarzenia „nie są dobre dla sportu”.

Lindvik w samym sercu zamieszania podczas MŚ w lotach
Marius Lindvik w rozmowie z reporterem TVN opisał moment incydentu z perspektywy zawodnika na belce.
– Siedziałem gotowy do skoku, nagle ludzie zaczęli krzyczeć, a po chwili poczułem uderzenie w buty. Wiedziałem, że nie oddam skoku – relacjonował Norweg.
Na tamten moment FIS nie wydała jasnego komunikatu, który w pełni wyjaśniałby decyzję jury i okoliczności zdarzenia. To tylko spotęgowało frustrację w słoweńskim obozie.
Oberstdorf 2026: Słoweńcy zapowiadają oficjalne odwołanie
Sprawa nie została zamknięta. Słoweński Związek Narciarski zapowiedział złożenie oficjalnego odwołania do FIS, domagając się szczegółowej analizy wydarzeń i decyzji sędziowskich.
W oświadczeniu podkreślono, że incydent budzi poważne wątpliwości dotyczące równości warunków rywalizacji, konsekwencji w stosowaniu przepisów oraz przejrzystości procesu decyzyjnego. Słoweńcy zaznaczają, że celem protestu nie jest eskalowanie konfliktu, lecz ochrona integralności sportowej rywalizacji i zapobieganie podobnym sytuacjom w przyszłości.
MŚ w lotach narciarskich w Oberstdorfie zapamiętane zostaną więc nie tylko ze względu na sportową rywalizację, ale również jako jedne z najbardziej kontrowersyjnych zawodów ostatnich lat.

