Mudryk obraził Polaków i… wydał oświadczenie

Mudryk obraził Polaków i… wydał oświadczenie

Sprawa wypowiedzi Mychajły Mudryka wywołała duże poruszenie wśród polskich kibiców. Piłkarz odniósł się do skandalicznych komentarzy, które padły podczas internetowej gry i które nawiązywały do tragicznych wydarzeń historycznych na Wołyniu. Jego reakcja nie przyniosła jednak oczekiwanego uspokojenia sytuacji – wręcz przeciwnie, tylko dolała oliwy do ognia.

Skandaliczne słowa Mudryka podczas gry online

Mychajło Mudryk, reprezentant Ukrainy i zawodnik Chelsea, w ostatnim czasie spędzał wolne chwile (a ma ich dużo, bo jest zawieszony za stosowanie dopingu), grając w Counter-Strike’a. To właśnie podczas jednej z takich rozgrywek dopuścił się zachowań, które szybko obiegły media społecznościowe. W kierunku innych graczy, w tym przede wszystkim Polaków, padały wypowiedzi odnoszące się do bolesnych kart historii.

W sieci zaczęły krążyć cytaty internetowej „twórczości” Mudryka, zawierające odniesienia do Wołynia oraz dat kojarzonych z wojenną przemocą. Dla wielu odbiorców były one jednoznacznie obraźliwe i nie do zaakceptowania, niezależnie od kontekstu gry.

Mudryk w ogniu krytyki

Sprawa szybko dotarła także do świata sportu. Głos zabrał m.in. dziennikarz i komentator Mateusz Borek, który w ostrych słowach skrytykował zachowanie piłkarza. Zwrócił uwagę na fakt, że jeszcze niedawno Mudryk był w Polsce przyjmowany z sympatią, a jego obecne słowa stoją w rażącej sprzeczności z tym doświadczeniem. Borek nazwał Mudryka wprost „debilem”.

Reakcje kibiców również były jednoznaczne – dominowało oburzenie i rozczarowanie postawą zawodnika, który, zdaniem wielu, przekroczył granicę, po którą nie powinien sięgać żaden sportowiec.

Oświadczenie Mudryka bez przeprosin

Sam zainteresowany odniósł się do sprawy, publikując oświadczenie. Nie znalazły się w nim jednak bezpośrednie przeprosiny. Mudryk podkreślił, że docenia wsparcie ze strony części polskiego społeczeństwa wobec Ukrainy, ale jednocześnie zaznaczył, że często spotyka się z wrogością i brakiem szacunku wobec Ukraińców – również w przestrzeni internetowej.

Według jego relacji, w trakcie gier online próby normalnej komunikacji mają kończyć się obelgami, gdy tylko inni gracze dowiadują się o jego pochodzeniu. W tym kontekście przyznał, że na przemoc słowną odpowiedział przemocą słowną, co jednak dla wielu odbiorców nie stanowi żadnego usprawiedliwienia.

Sprawa, która jeszcze długo będzie komentowana

Zamiast wygasić konflikt, oświadczenie Mudryka pogłębiło podziały i wywołało kolejną falę krytyki. Brak jednoznacznego wycofania się ze słów oraz przeprosin sprawił, że temat wciąż budzi emocje. Dla piłkarza Chelsea to z pewnością jeden z najbardziej wizerunkowo problematycznych momentów w karierze, a dla kibiców – przykład, jak cienka jest granica między frustracją a słowami, które mogą zranić całe grupy społeczne.