Najważniejsze wyścigi Formuły 1

Najważniejsze wyścigi Formuły 1

Formuła 1 to niewątpliwie króla sportów motorowych. Na całym świecie miliony fanów czekają na początek sezonu F1 w marcu, by przez kolejnych 9 miesięcy emocjonować się rywalizacją najbardziej utytułowanych kierowców na świecie, w ich niesamowitych bolidach, zawsze stanowiących przykład nowoczesnej technologii. Nowy sezon jest tuż tuż

Sezon Formuły 1 składa się przeważnie z około dwudziestu wyścigów Grand Prix. Każdy jest tak samo ważny z perspektywy punktacji, ale nie można powiedzieć, że każdy cieszy się takim samym prestiżem. W kalendarzu F1 co sezon są wyścigi szczególne, które z wielu względów są zarówno dla kierowców, jak i fanów ich rywalizacji, specjalną motywacją do walki. Wpływ ma na to historia, specyfika miejsca, moment w sezonie, żywiołowość kibiców i wiele innych, drobniejszych szczegółów.

Spójrzmy więc na najważniejsze wyścigi Formuły 1 i omówmy je pokrótce.

Monza (Grand Prix Włoch)
Naprawdę nie można zacząć inaczej, niż od Monzy. To najstarszy tor w kalendarzu Formuły 1, który został zbudowany w 1922 roku, a zatem ponad 100 lat temu! Tor w parku miejskim na obrzeżach Mediolanu od 1950 roku, rokrocznie gości rundę  mistrzostw świata F1. Dzisiejszy superszybki układ o długości 5,8 km zachował wiele oryginalnych zakrętów z dawnych czasów, chociaż owalny odcinek z nachyleniem nie był używany od 1961 roku.

Jednym z bardziej znanych zakrętów Monzy jest tzw. Curva Parabolica/Alboreto. Jest to długi, 180-stopniowy zakręt w prawo, który przechodzi w najdłuższą prostą toru – zarazem linię start-meta.

Monza to miejsce wielu historycznych zwycięstw na przestrzeni lat. Włoski tor ma szczególne miejsce w sercach milionów fanów F1, zwłaszcza fanów Ferrari. Co buduje niezwykłość Monzy poza historią? Wspaniała atmosfera, znakomita lokalizacja w sercu dużego parku miejskiego z łatwym dostępem do jedzenia, kultury i historii Mediolanu.

Circuit de Monaco (Grand Prix Monako)
Kolejne kultowe miejsce w kalendarzu i na mapie Formuły 1. Otwarty w 1929 roku uliczny tor Circuit de Monaco zawsze był trudnym i niepraktycznym miejscem dla wyścigów samochodowych najwyższej klasy. Circuit de Monaco ma długość 3337 metrów. Zawody w Monte Carlo rozgrywane są od 1950 roku. Kierowcy ścigają się na dystansie 260286 km, co daje razem 78 okrążeń – najwięcej w obecnym kalendarzu mistrzostw.

Mimo że wyścigi koło w koło na torze w Księstwie Monako są nieco trudniejsze, szczególnie biorąc pod uwagę wzrost wielkości samochodów F1 na przestrzeni lat, to jednak to Grand Prix ma szczególny prestiż. Circuit de Monaco jest ogromnym wyzwaniem dla kierowców i niesamowitym spektaklem dla tych, którzy mają szczęście wziąć w nim udział. Ceny biletów na trybuny odstraszają, ale przyciągają takie czynniki jak splendor miejsca, towarzystwo vipów i ich obrzydliwie drogich jachtów, a nade wszystko możliwość zobaczenia nowoczesnych samochodów F1 w walce na trudnym torze.

Co ciekawe, tor jest „budowany” na dwa tygodnie przed Grand Prix. Barierki są wkładane w specjalne otwory, rozmieszczone wzdłuż całego toru. Boksy ekip są budowane z gotowych elementów. W środy i czwartki odbywają się sesje treningowe. Piątek jest dniem wolnym, aby mieszkańcy Monte Carlo mogli odpocząć od hałasu. W sobotę odbywają się kwalifikacje, a w niedziele wyścig. Następnie tor jest składany i tak w wersji instant czeka prawie rok na kolejne GP.

Hungaroring (Grand Prix Węgier)
Oto Grand Prix, na które wielu polskich kibiców ma najbliżej. Niegdyś był to pierwszy i jedyny wyścig rozgrywany za żelazną kurtyną. GP Węgier zadebiutowało w kalendarzu Formuły 1 w 1986 roku i od tego czasu odbywa się co roku. Tylko Monza może pochwalić się dłuższą nieprzerwaną obecnością w kalendarzu F1 niż Hungaroring! Na pierwsze zawody 10 sierpnia 1986 przybyło blisko 200 000 kibiców, mimo tego, że cena biletu przewyższała wtedy kilkukrotnie średnie wynagrodzenie na Węgrzech!

Ciasny i kręty tor na obrzeżach Budapesztu przez lata dostarczał więcej ekscytujących wyścigów. Wyprzedzanie jednak jest możliwe praktycznie tylko na końcu prostej startowej. Pierwsze zwycięstwo na nowym torze Hungaroring odniósł Nelson Piquet z zespołu Williams-Honda. Co ciekawe, w lutym 2009 roku oddano dodatkową trybunę, której patronem jest Robert Kubica – Kubica Grandstand.

Grand Prix Węgier pozostaje popularnym letnim wydarzeniem w europejskim kalendarzu F1. Tym co przyciąga fanów na Hungaroring jest ciepła pogoda, wspaniałe widoki i bliskość niedrogiego, pięknego, tętniącego życiem Budapesztu. Niedaleko jest też Balaton – świetna wakacyjna destynacja turystyczna.

Interlagos (Grand Prix Brazylii)
Otwarty w 1940 r. tor Interlagos na południowych przedmieściach São Paulo jest od 1973 roku głównym miejscem rozgrywania Grand Prix Brazylii. Wiele dawnych wyścigów rozgrywanych na prawie 8-kilometrowym układzie było zdominowanych przez lokalnych kierowców, czyli Emersona Fittipaldiego i Carlosa Pace’a, ale skargi na nierówną nawierzchnię toru i brak środków bezpieczeństwa spowodowały, że Grand Prix Brazylii przeniosło się w latach 80’ do Rio de Janeiro. Formuła 1 powróciła do krótszej i bezpieczniejszej wersji Interlagos w 1990, a tor ten pojawia się w kalendarzu co roku, z wyjątkiem 2020 (względy pandemiczne).

Interlagos, znane też jako Autódromo José Carlos Pace, zapracowało sobie na swój prestiż, dzięki organizowaniu ekscytujących wyścigów, zwłaszcza gdy pada deszcz. Było to też miejsce wielu ekscytujących pojedynków o mistrzostwo, gdy w 2004 roku GP Brazylii zostało przeniesione pod koniec kalendarza sezonu.

Tor ma również swój czarny moment w historii. W 2007 roku podczas wyścigu klasy Stock Car Light doszło tu do wypadku, w którym zginął Brazylijczyk Rafael Sperafico. 26-letni kierowca stracił panowanie nad swym pojazdem i uderzył w ścianę opon. Siła uderzenia była tak duża, że samochód powrócił na tor i zderzył się z maszyną kierowaną przez innego kierowcę, Renato Russo. Sperafico zmarł na miejscu w wyniku licznych obrażeń głowy.

Jeśli marzy ci się podróż do Ameryki Południowej, to warto rozważyć wzięcie udziału w ekscytującej walce kierowców F1 podczas GP Brazylii. Wspaniałe sportowe doznania są tu niemalże gwarantowane w cenie biletu.

Silverstrone (Grand Prix Wielkiej Brytanii)
Co jak co, ale Brytyjczycy potrafią budować legendarne sportowe areny, jak korty Wimbledonu czy stadion Wembley. Oto kolejne takie miejsce – tor Silverstone. Zbudowany na miejscu pasa startowego z czasów II wojny światowej, został otwarty w 1948 roku i dwa lata później odbył się tu pierwszy wyścig powojennych Mistrzostw Świata Formuły 1. Uświetnił go swoją obecnością król Jerzy VI.

Tor zlokalizowany jest na wsi, na granicy hrabstw Northamptonshire i Buckinghamshire, na północny zachód od Londynu.

Pomimo tego, że jest raczej płaski i pozbawiony cech charakterystycznych, dostarczył wielu ekscytujących wyścigów Formuły 1 na przestrzeni lat. Silverstone ma silnie ugruntowaną pozycję jako jedyny gospodarz Grand Prix Wielkiej Brytanii od późnych lat 80. Tor ten pozostaje najwyższym sprawdzianem umiejętności kierowców, a także jednym z najczęściej odwiedzanych wyścigów w całym kalendarzu przez fanów. Już ośmiokrotnie wygrywał tu ich ulubieniec, Lewis Hamilton, ale w 2022 roku triumfował Carlos Sainz Jr.

Albert Park (Grand Prix Australii)
Australia to kolejne bardzo ważne miejsce w kalendarzu cyklu Grand Prix Formuły 1. Tor ten położony jest w Albert Park, w Melbourne. Odbywa się na nim Grand Prix Australii. Kierowcy częściowo przejeżdżają przez ulice Melbourne wokół jeziora o tej samej nazwie, czyli Albert Park.

Grand Prix Australii po raz pierwszy odbyło się na zmodernizowanym torze Melbourne Grand Prix Circuit w 1996 roku. Spotkało się to wtedy z protestami mieszkańców Melbourne, którzy twierdzili, że wyścigi Formuły 1 zmienią publiczny park w prywatny plac zabaw dla kierowców i fanów tej dyscypliny sportu. Ponadto uważano, że modernizacja toru jest nieopłacalna. Władze Melbourne nie uległy protestującym i zmodernizowały tor, z myślą o zawodach F1.

Grand Prix Australii przez lata było wyścigiem rozpoczynającym sezon. Obecnie tak nie jest – sezon startuje w Bahrajnie, ale Australia ma swoje pewne miejsce w początkowej fazie sezonu, a specyfika Melbourne i całego kraju powoduje, że dla wielu fanów odwiedzenie Albert Park podczas wyścigu o mistrzostwo świata staje się marzeniem życia, tak jak dla fanów tenisa wizyta na Australian Open w styczniu.

Pierwsze GP na Albert Park w 1996 roku wygrał Damon Hill. Potem wygrywali tu najwięksi – Michael Schumacher (cztery razy), Fernando Alonso, Lewis Hamilton (dwa razy) czy Sebastian Vettel (trzy razy). Warto dodać, że w latach 2020 i 2021 z powodu pandemii koronawirusa GP Australii na Albert Park Circuit nie odbyło się. W 2022 roku triumfował tu Charles Leclerc.

Red Bull Ring (Grand Prix Austrii)
Wyścigi Formuły 1 na torze znanym dziś jako Red Bull Ring sięgają 1970 roku, kiedy to na blisko 6-kilometrowym torze Österreichring po raz pierwszy rozegrano Grand Prix Austrii. Szybki i niebezpieczny układ, na którym po raz pierwszy ścigała się Formuła 1, utrzymywał się przez 18 kolejnych lat. Niedociągnięcia toru w zakresie bezpieczeństwa zostały uwypuklone, gdy niezwykle potężne samochody z turbodoładowaniem z połowy lat 80 weszły do gry. Grand Prix Austrii na stosunkowo krótko powróciło do kalendarza F1  w latach 1997 – 2003, wówczas już na znacznie bezpieczniejszej i krótszej wersji toru znanej jako A1-Ring. Jednak dopiero austriacki magnat napojów energetycznych Dietrich Mateschitz przejął kontrolę nad wyścigiem pod koniec pierwszej dekady tego stulecia. Takie finansowe wsparcie oznaczało, że przyszłość GP Austrii maluje się w jasnych barwach. Po znaczących renowacjach tor przemianowany na Red Bull Ring powrócił do kalendarza F1 w 2014 roku.

Tor umiejscowiony jest we wsi Spielberg, na południowy zachód od Wiednia. Jest jednym z ulubionych torów obecnego mistrza świata F1 – Maxa Verstappena. Holender wygrywał tu już czerokrotnie, podczas gdy znacznie bardziej utytułowany Lewis Hamilton tylko dwa razy.

Yas Marina Circuit (GP Abu Zabi)
Od kilku lat sezon Formuły 1 kończy się wyścigiem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich na Yas Marina Circuit. Czy potrzeba lepszej recenzji dla sportowej rywalizacji? To tutaj może rozstrzygać się i rozstrzygała się już kilka razy walka o mistrzostwo.

Według niektórych źródeł koszt budowy toru przekroczył kwotę 1 miliarda dolarów. 17 lutego 2010 roku ogłoszono, iż dotychczasowy właściciel obiektu – Aldar – sprzedał tor rządowi Abu Zabi. Tor znajduje się na wyspie Yas, cyplu odciętym od lądu kanałem. Ma szesnaście zakrętów oraz kilka prostych i przechodzi obok przystani, a także przez Yas Hotel Abu Dhabi.

Tor ma długość 5554 km i od sezonu 2009 odbywają się na nim wyścigi Formuły 1. Grand Prix na wyspie Yas kończyło sezon 2009 (wyścig rozegrano 1 listopada 2009). Zwycięzcą tego wyścigu został Niemiec Sebastian Vettel z zespołu Red Bull Racing. W ostatnich latach rywalizację w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zdominował Max Verstappen, który wygrywał tu trzy razy z rzędu, przy okazji dwukrotnie świętując złoto całego sezonu.

Circuit de Spa-Francorchamps (Grand Prix Belgii)
Ten tor to prawdziwy sprawdzian umiejętności i nerwów kierowców. Oryginalny Circuit de Spa-Francorchamps obejmował 15 km pagórkowatych dróg publicznych w Ardenach. Tor był gospodarzem Grand Prix Belgii po raz pierwszy w 1925 roku i pozostaje częścią kalendarza F1 od nadejścia nowożytnej ery rywalizacji o mistrzostwo świata w 1950 roku, choć z przerwami.

Kwestie bezpieczeństwa były powracającym tematem na Spa-Francorchamps. Ostatecznie został skrócony do jego obecnej długości 7 kilometrów. Ze względu na wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa, Grand Prix Belgii zostało usunięte z kalendarza wyścigów Formuły 1 w 1969 roku. W trakcie dwuletniej przerwy dokonano wprawdzie pewnych zmian konstrukcyjnych, mających na celu poprawę bezpieczeństwa. Niewiele to pomogło, gdyż trudno było zapewnić bezpieczeństwo na tak długiej trasie, biegnącej w paru miejscach blisko zabudowań. Organizatorzy MŚ F1 od 1970 roku przestali uwzględniać Circuit de Spa-Francorchamps w kalendarzu cyklu.

Po kolejnej rocznej przerwie Grand Prix Belgii przez krótki czas rozgrywane było na torach Nivelles i Zolder, a od 1975 już tylko na Zolder. Tymczasem w Spa nadal odbywały się inne wyścigi, w których wciąż dochodziło do groźnych wypadków. W końcu zapadła decyzja o gruntownej przebudowie tego obiektu. Pomysłodawcy nowego projektu chcieli przynajmniej częściowo zachować dotychczasowy charakter toru w Spa. Zdecydowali się jednak na zastąpienie najbardziej niebezpiecznego odcinka pomiędzy Les Combes i Blanchimont nowym, znacznie krótszym odcinkiem. Inauguracja toru w nowej wersji nastąpiła w 1979 roku, ale na powrót tego historycznego miejsca do F1 trzeba było czekać aż do 1983 roku.

Charakterystyczną cechą toru (a może raczej lokalizacji) jest bardzo zmienna pogoda, która już wiele razy decydowała o losach wyścigów. Właśnie przez pogodę w sezonie F1 1998 doszło na tym torze do karambolu, w którym uczestniczyło aż 13 bolidów.

W przeszłości na Circuit de Spa-Francorchamps najczęściej triumfował Michael Schumacher, ale w ostatnich latach wygrywali tu inni najlepsi – Lewis Hamilton i Max Verstappen.

Circuit Gilles Villeneuve (Grand Prix Kanady)
W naszym zestawieniu najważniejszych wyścigów F1 nie może zabraknąć Grand Prix Kanady, a to ze względu na polski akcent. Ale nie uprzedzajmy faktów, jak zwykł mawiać klasyk.

W mroźny październikowy dzień 1978 roku pochodzący z Quebecu Gilles Villeneuve odniósł niezwykle imponujące zwycięstwo w inauguracyjnym Grand Prix Kanady na torze Île Notre-Dame Circuit. Zbudowany na sztucznej wyspie w Saint Lawrence Seaway, w pobliżu centrum Montrealu, tor został przemianowany na cześć Villeneuve po tragicznym wypadku kierowcy Ferrari podczas Grand Prix Belgii w 1982 roku. Villeneuve przypłacił ten wypadek życiem.

Tor ten jest obecny w kalendarzu Formuły 1 niemal nieprzerwanie od ponad 40 lat. Rywalizacja na Circuit Gilles Villeneuve przez lata zaowocowała wieloma pamiętnymi wyścigami, wśród których nie zabrakło zaskakujących zwycięstw. Największe to triumf Jeana Alesiego (1995) i naszego Roberta Kubicy (2008). Co ciekawe, Polak rok wcześniej zaliczył na tym torze bardzo groźny wypadek.

Tor w Montrealu jest mieszanką szybkich i wolnych zakrętów, a krótkie proste o dość wyboistej nawierzchni są ogrodzone metalowymi barierkami. Przed sezonem 2002 przeprowadzono modernizację jednej szykany przed prostą startową, co znacznie ograniczyło osiągane w tym miejscu prędkości, ale tym samym poprawiło bezpieczeństwo.

Pisząc o Circuit Gilles Villeneuve nie sposób nie wspomnieć o tak zwanej „ścianie mistrzów”. To zwyczajowa nazwa bandy na prostej startowej. Jej nazwa wywodzi się z tego, że podczas GP Kanady w roku 1999 o tę ścianę swoje bolidy rozbili w osobnych wypadkach trzej mistrzowie świata: Michael Schumacher, Damon Hill i Jacques Villeneuve, syn patrona toru. Lista kierowców, którzy rozbijali swoje bolidy na „ścianie mistrzów” jest jednak znacznie dłuższa.