Nazwisko Wojciech Fibak pojawiło się w najnowszej transzy ujawnionych dokumentów dotyczących sprawy Jeffrey Epstein. Chodzi o korespondencję mailową sprzed lat, w której kilkukrotnie odnotowano kontakt pomiędzy skompromitowanym finansistą a byłym polskim tenisistą. Publikacja materiałów wywołała falę komentarzy, zwłaszcza że sprawa Epsteina wciąż budzi ogromne emocje i jest przedmiotem globalnej debaty.
Miliony stron i nowe wątki – wśród nich Fibak
Kolejny pakiet akt został ujawniony 30 stycznia przez Departament Sprawiedliwości USA. Jak poinformował zastępca prokuratora generalnego Todd Blanche, w obiegu znalazło się ponad trzy miliony stron dokumentów. Wśród nich pojawiają się nazwiska znanych osób ze świata biznesu i polityki, co natychmiast przyciągnęło uwagę mediów na całym świecie. W tej grupie znalazł się również Fibak, którego nazwisko w mailach Epsteina występuje wielokrotnie, głównie w kontekście planowanych spotkań.
Co wynika z korespondencji Epsteina?
W ujawnionych wiadomościach mowa jest przede wszystkim o próbach umówienia spotkania w Nowym Jorku w październiku 2013 roku. W innym mailu Epstein informował, że wybiera się do Paryża i pytał, czy Fibak również planuje tam pobyt. Odpowiedź Polaka była krótka i bezpośrednia: „Dzwoń w każdej chwili”. Przy jego nazwisku pojawia się też adnotacja „Fine Arts Investments”, co ma wskazywać na kontekst biznesowo-kolekcjonerski. Fibak od lat działa na rynku sztuki, prowadzi galerię i promuje twórców takich jak Wojciech Fangor, Tadeusz Kantor czy Erna Rosenstein Lebenstein.
“Dzwoń w każdej chwili”
Wojciech Fibak do Jeffrey Epsteina, 9 września 2013 pic.twitter.com/fGWzU7670y
— Listy Literackie (@ListyLiterackie) January 31, 2026
Oświadczenie Fibaka
Były tenisista odniósł się do sprawy, podkreślając, że kontakt dotyczył wyłącznie inwestycji w sztukę i nieruchomości. Jednocześnie przypomniał, że w korespondencji Epsteina pojawiają się także nazwiska takich osób jak Bill Gates, Elon Musk, Donald Trump czy Bill Clinton. Sprawa Epsteina, oskarżonego o handel ludźmi i wykorzystywanie nieletnich, pozostaje jednym z największych skandali ostatnich dekad i wciąż rodzi więcej pytań niż odpowiedzi.
To o tyle ciekawe, że nazwisko Fibaka padało w polskiej przestrzeni publicznej już ładnych kilka lat temu w kontekście seks afery. Fibak miał uławiać swoim kolegom kontakty z młodymi, atrakcyjnymi dziewczynami.

