W FC Barcelonie doszło do istotnych zmian na najwyższych szczeblach władzy. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami ze stanowiska prezydenta klubu zrezygnował Joan Laporta. Decyzja nie oznacza jednak definitywnego rozstania z funkcją, a jedynie formalny krok wymagany przed nadchodzącymi wyborami.
Dlaczego Laporta ustąpił?
63-letni działacz podał się do dymisji, aby móc ubiegać się o reelekcję. Zgodnie ze statutem klubu urzędujący prezydent nie może kandydować, pozostając jednocześnie na stanowisku.
– Zgodnie z artykułem 42.f statutu FC Barcelony prezydent Joan Laporta zrezygnował ze swojego stanowiska, aby móc startować w wyborach do zarządu klubu, które odbędą się 15 marca – poinformowała Barcelona w oficjalnym komunikacie.
Laporta objął rządy w klubie w 2021 roku, wracając na fotel prezesa po raz drugi. Wcześniej kierował Barceloną w latach 2003–2010, w jednym z najbardziej utytułowanych okresów w historii klubu.
FC Barcelona: Zmiany nie tylko na szczycie
Rezygnacja Laporty pociągnęła za sobą kolejne przetasowania w zarządzie. Z funkcji ustąpili m.in. wiceprezydent ds. instytucjonalnych Elena Fort oraz wiceprezydent ds. społecznych Rafael Escudero. Klub opuścili także członkowie zarządu: Ferran Oliver, Josep Maria Albert, Javier Barbany, Miquel Camps, Aureli Mas, Javier Puig oraz Joan Soler i Ferre.
To oznacza, że do wyborów Barcelona będzie funkcjonowała w przejściowym układzie władz, co w praktyce ogranicza możliwość podejmowania długofalowych decyzji.

Kto przejmie obowiązki prezydenta FC Barcelony?
Do końca obecnej kadencji, czyli do 30 czerwca, obowiązki prezydenta Barcelony będzie pełnił Rafa Yuste. W zarządzie pozostali także m.in. wiceprezes i sekretarz Josep Cubells, skarbnik Alfons Castro oraz kilku innych dotychczasowych działaczy.
Taki skład ma zapewnić klubowi stabilność organizacyjną do czasu rozstrzygnięcia wyborów.
Co dalej z Barceloną?
Najbliższe tygodnie upłyną w Barcelonie pod znakiem kampanii wyborczej. Laporta liczy na szybki powrót na stanowisko i kontynuowanie swojej wizji zarządzania klubem. Wybory zaplanowane na 15 marca zdecydują, czy socios ponownie obdarzą go zaufaniem, czy też zdecydują się na zmianę na stanowisku prezydenta.
Jedno jest pewne – czas przejściowy będzie uważnie obserwowany, bo od decyzji nowego zarządu zależeć będzie dalszy kierunek rozwoju Barcelony, zarówno sportowy, jak i finansowy.

