Przed nami kolejna odsłona bitwy o mistrzostwo Anglii i jednocześnie kolejna odsłona rywalizacji w północnym Londynie. Tottenham zagra z Arsenalem, a oczy fanów Premier League skupione będą na Tottenham Hotspur Stadium.
Kiedy i gdzie mecz Tottenham – Arsenal?
Co do miejsca meczu Tottenham – Arsenal, to zdążyliśmy już zdradzić, że tym razem gospodarzem North London Derby będą „Koguty”, a więc mecz odbędzie się na Tottenham Hotspur Stadium. Jest to rewanż za listopadowy pojedynek, rozgrywany wówczas na Emirates Stadium. Obie ekipy zmierzą się ze sobą w niedzielę o 17:30 czasu polskiego (16:30 w Anglii).
Gdzie oglądać mecz Tottenham – Arsenal? Gdzie transmisja TV?
Jeśli chodzi o aspekt transmisji na żywo meczu Tottenham – Arsenal, odpowiedź w tym zakresie jest bardzo prosta. Wszystkie mecze Premier League w sezonie 2025/26 są transmitowane przez stację Canal+, która uruchomiła specjalne, dodatkowo płatne kanały w pakiecie Extra – to tam można oglądać mecze Ligi Mistrzów oraz Premier League. Tak więc transmisja live z meczu Tottenham – Arsenal dostępna będzie na Canal+Extra 1 oraz na platformie streamingowej Canal+.
Kursy na mecz Tottenham – Arsenal
Mecz Tottenham – Arsenal to szlagier 27. kolejki Premier League. Jak prezentują się kursy na mecz Tottenham – Arsenal? Kto jest faworytem tego starcia o dominację w północnym Londynie? Mimo że gospodarzem meczu jest Tottenham, kursy jednoznacznie wskazują na wygraną gości z Emirates – średnio bukmacherzy oferują kurs koło 1.55 na triumf Arsenalu przy kursie 5.60 na wygraną „Kogutów”. Duże znaczenie ma tutaj miejsce w tabeli – Tottenham zajmuje 16. lokatę, podczas gdy Arsenal jest liderem.

Kto nie zagra w meczu Tottenham – Arsenal?
Innym czynnikiem, który wpływa na taki rozstrzał kursów w derbach północnej części Londynu są kontuzje w ekipie Tottenhamu. Nowy trener Spurs, Igor Tudor, nie może skorzystać m.in. z Jamesa Maddisona, Dejana Kulusevskiego, Mohammeda Kudusa, Rodrigo Bentancura, Richarlisona czy Pedro Porro, a ta lista jest jeszcze dłuższa. Kłopoty kadrowe Arsenalu przy tarapatach Spurs są niewielkie.
To wszystko wpływa na fakt, że Arsenal wydaje się dość pewnym faworytem niedzielnego hitu Premier League. Czy jednak potykający się ostatnio na Brentford czy Wolves zespół Mikela Artety i tym razem nie zaliczy bolesnej wpadki? Na to czyha już Manchester City, który w sobotę zagra trudny mecz z Newcastle. To będzie weekend pełen ciekawych wydarzeń sportowych, szczególnie piłkarskich.

