Transferowe szaleństwo w NBA!

Transferowe szaleństwo w NBA!

Ostatnia noc przed zamknięciem okienka transferowego w NBA przyniosła lawinę ruchów, które mogą mieć realny wpływ na układ sił w lidze – zarówno teraz, jak i w kolejnych sezonach. Wymiany dotknęły drużyn z różnych etapów budowy składu: od zespołów walczących o elastyczność finansową, po te, które już dziś myślą o drafcie i przyszłości.

Kuminga zmienia otoczenie w NBA, Porzingis trafia do Warriors

Golden State Warriors zdecydowali się na odważny ruch, oddając Jonathana Kumingę i Buddy’ego Hielda do Atlanta Hawks. W drugą stronę powędrował wygasający kontrakt Kristaps Porzingisa, opiewający na ponad 30 milionów dolarów. Dla Warriors kluczowa była elastyczność finansowa, jaką daje kończąca się umowa Łotysza, choć sportowo to zawodnik idealnie pasujący do ich systemu, o ile dopisze mu zdrowie.

Atlanta z kolei stawia na potencjał. Kuminga dostaje czystą kartę i kilka miesięcy, by udowodnić, że może być ważnym elementem rotacji w szybkim, opartym na ruchu piłki systemie trenera Quina Snydera. Jego przyszłość wciąż nie jest przesądzona, bo w kontrakcie znajduje się opcja zespołu na kolejny sezon.

NBA: Anthony Davis w Waszyngtonie, Dallas stawia na wybory

Dużym echem odbił się także transfer, w którym Anthony Davis po krótkim epizodzie w Dallas Mavericks trafił do Washington Wizards. Wymiana objęła wielu zawodników oraz aż pięć wyborów w drafcie, co jasno pokazuje kierunek obrany przez Dallas. Mavericks gromadzą kapitał na przyszłość, licząc na odbudowę składu w kolejnych latach.

Wizards natomiast mogą pozwolić sobie na cierpliwość. Davis prawdopodobnie nie pomoże im w bieżącym sezonie, ale w dłuższej perspektywie może stać się jednym z filarów zespołu, który celuje w wysoki wybór w drafcie.

Transfery NBA – Bulls i Hornets wymieniają się rolami

Ciekawie wygląda także wymiana pomiędzy Chicago Bulls a Charlotte Hornets. Do Charlotte trafił Coby White, który w ostatnich sezonach zrobił wyraźny postęp i był jednym z liderów Bulls. Chicago uznało jednak, że nie chce brać na siebie kosztów jego kolejnego kontraktu i postawiło na młodszych graczy oraz wybory w drafcie.

Hornets zyskują zawodnika gotowego do gry tu i teraz, nawet jeśli latem czekają ich trudne decyzje kontraktowe.

NBA: Ruchy pod kątem finansów, nie parkietu

Kolejne transfery – z udziałem Chrisa Paula, Lonzo Balla czy Tyusa Jonesa – miały przede wszystkim charakter księgowy. Drużyny takie jak Toronto Raptors, Brooklyn Nets czy Cleveland Cavaliers skupiały się na zejściu poniżej progu podatku od luksusu i zachowaniu elastyczności salary cap.

To pokazuje, że tegoroczne transferowe szaleństwo w NBA nie dotyczyło wyłącznie walki o wyniki. Dla wielu klubów ważniejsze okazało się przygotowanie gruntu pod przyszłe ruchy, które mogą zadecydować o ich losach w kolejnych sezonach.