Ambicje Wieczystej Kraków nie zwalniają tempa. Klub, który jeszcze niedawno rywalizował na niższych szczeblach rozgrywkowych, dziś działa jak pełnoprawny gracz na dużym rynku. W Krakowie znów zrobiło się głośno o potencjalnym wzmocnieniu, które może zapisać się w historii jako najdroższy transfer w dziejach Wieczystej. Tym razem chodzi o defensora z Bałkanów, a kwoty, jakie pojawiają się w kuluarach, robią wrażenie nawet na tle dotychczasowych rekordów.
Serbski obrońca na celowniku Wieczystej
Jak informuje Bartosz Karcz z „Gazety Krakowskiej”, do zespołu ma dołączyć Aleksandar Djermanović. 23-latek występował ostatnio w OFK Belgrad, gdzie był jedną z kluczowych postaci i pełnił nawet funkcję kapitana. W bieżącym sezonie zanotował 18 występów, spędzając na murawie blisko 1600 minut, a jego całkowity bilans w barwach OFK to 88 meczów, trzy gole i trzy asysty. W poniedziałek piłkarz ma przejść testy medyczne, które otworzą mu drogę do podpisania kontraktu w Krakowie.
Wieczysta idzie po rekord?
Najwięcej emocji budzi jednak wartość transakcji. Według dostępnych informacji suma odstępnego ma przekroczyć 500 tysięcy euro. To oznaczałoby pobicie dotychczasowego rekordu, należącego do Nikola Knežević, który również trafił do Wieczystej z OFK Belgrad. Dziennikarz Sebastian Staszewski oceniał wcześniej, że najwyższy wydatek klubu oscylował w granicach 500–600 tysięcy euro. Jeśli nowy transfer faktycznie zbliży się do tej granicy lub ją przekroczy, Wieczysta znów pokaże, że nie boi się odważnych ruchów.

Cel jest jeden – Wieczysta w Ekstraklasie
To kolejny krok w budowie zespołu, którym kieruje Kazimierz Moskal. Wcześniej do Krakowa trafili m.in. Mikkel Maigaard z Cracovii, Elias Olsson z Lechii Gdańsk, wspomniany Nikola Kneżević czy Natan Dzięgielewski z Górnika Zabrze. Obecnie Wieczysta zajmuje 6. miejsce w tabeli Betclic 1. liga, co daje pozycję barażową. W klubie nikt jednak nie ukrywa, że celem jest coś więcej – bezpośredni awans do elity.
W ostatnim tygodniu z klubu odeszło też kilku piłkarzy – wśród nich Rafa Lopes i Chuma. Trwa więc ostateczny etap krystalizowania kadry na wiosnę.

