Jan Ziółkowski znalazł się w trudnym momencie swojej kariery. Młody obrońca traci miejsce w składzie, ale jednocześnie wzbudza coraz większe zainteresowanie na rynku transferowym.
Coraz mniej minut Ziółkowskiego w Romie
Jan Ziółkowski jeszcze niedawno uchodził za jednego z najbardziej obiecujących zawodników AS Roma. Udane występy w Lidze Europy oraz solidna gra przeciwko takim rywalom jak Juventus czy Genoa potwierdzały jego potencjał.
Sytuacja zmieniła się jednak po powrocie Evan Ndicka z Pucharu Narodów Afryki. Od tego momentu Polak częściej siada na ławce rezerwowych, a w ostatnich miesiącach uzbierał zaledwie kilkadziesiąt minut na boisku.
Anglicy obserwują Jana Ziółkowskiego
Brak regularnej gry nie oznacza jednak spadku zainteresowania. Wręcz przeciwnie – według doniesień medialnych sytuację Ziółkowskiego monitoruje Newcastle United.
Klub z Premier League szuka wzmocnień defensywy, a młody Polak może być dla niego ciekawą opcją – zwłaszcza w kontekście dalszego rozwoju i potencjalnie niższej ceny transferu.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F04%2Fimago1075548752.jpg)
Szansa na nowy start
Newcastle to klub z dużymi ambicjami i zapleczem finansowym, zarządzany przez fundusz PIF. „Sroki” w ostatnich oknach transferowych wydawały ogromne kwoty, sprowadzając zawodników za dziesiątki milionów euro.
Choć obecnie zajmują 12. miejsce w Premier League, ich celem pozostaje powrót do ścisłej czołówki i regularna gra w europejskich pucharach.
Kluczowy moment kariery Ziółkowskiego
Dla Ziółkowskiego najważniejsze będzie jedno – regularne występy. Bez nich trudno będzie utrzymać miejsce w reprezentacji Polski, zwłaszcza że ostatnio zabrakło go w meczach barażowych.
Ostatni pełny mecz rozegrał pod koniec stycznia przeciwko Panathinaikos Ateny, kiedy zdobył bramkę w Lidze Europy. Od tego czasu jego rola w zespole znacząco się zmniejszyła.
Transfer Ziółkowskiego coraz bardziej realny?
Jeśli sytuacja w Romie się nie zmieni, letni transfer wydaje się bardzo prawdopodobny. Premier League mogłaby być dla młodego obrońcy szansą na odbudowę pozycji i kolejny krok w karierze.
Najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe dla przyszłości jednego z najbardziej utalentowanych polskich defensorów młodego pokolenia.
