Szampany w dłoń! Stal zapewniła sobie upragniony awans

Szampany w dłoń! Stal zapewniła sobie upragniony awans

Zarówno Stal Kraśnik, jak i Łada 1945 Biłgoraj, przed sobotnim starciem cieszyły się serią pięciu meczów bez porażki. Trener Daniel Szewc przestrzegał, że w maju ubiegłego roku goście wygrali w Kraśniku 4:0. Powtórki z rozrywki nie było. Stal zwyciężyła pewnie, choć Łada udowodniła, że dobra forma z ostatnich tygodni nie jest dziełem przypadku. Dla niebiesko-żółtych ten triumf oznacza długo wyczekiwany awans do trzeciej ligi.

KOMENTARZE TRENERÓW

Daniel Szewc: – Mimo że wynik jest okazały, to moim zdaniem Łada była zespołem, który postawił nam najtwardsze warunki i zaprezentował się naprawdę dobrze w Kraśniku. Myślę, że ze stworzonych sytuacji i przebiegu gry zasłużyliśmy na wygraną. To nie podlega dyskusji. Muszę jednak pochwalić Ładę, bo fajnie się odgryzała i nie było nam łatwo. Ogółem był to dobry mecz do oglądania. Było sporo ciekawych akcji, sporo walki. No i zwycięstwo, które dało nam upragniony awans. Mogę już odsłonić karty – to był cel, który postawił przed nami zarząd przed sezonem. Nie mówiliśmy o tym głośno, bo chcieliśmy osiągnąć ten cel zupełnie spokojnie. Uważam, że w pełni zasługujemy na to miejsce. Nic tylko się cieszyć, bo mamy kapitalny zespół i świetną atmosferę w drużynie. Gratuluję chłopakom. Wykonaliśmy wspólnie z zarządem świetną robotę. Chcę podziękować zarządowi za to, że stworzył mi takie warunki i pomógł skompletować świetny zespół. Awans to spory sukces, szczególnie dlatego, że jest oparty w 90 procentach na chłopakach z Kraśnika. To najbardziej mnie cieszy. Na gorąco po meczu przekazałem chłopakom, jakie mamy cele na cztery ostatnie mecze ligowe. Nie będę tego zdradzał. Nie chciałbym, żeby wkradło się rozluźnienie. Zależy mi na tym, żebyśmy do końca pokazali klasę i grali tak, jak gramy do tej pory. 

Bartłomiej Kowalik: – Dzisiaj mieliśmy możliwość rywalizacji z bardzo dobrą drużyną, jaką jest Stal Kraśnik. W pierwszej połowie gospodarze byli zdecydowanie lepsi od nas. Utrzymywali się przy piłce. Dobrze zorganizowany był ich kontratak. My z kolei mieliśmy duże problemy z tym, żeby powstrzymywać ich ataki. Chociaż jako pierwsi stworzyliśmy groźną sytuację. Michał Skubis po podaniu Jurija Perina z kilku metrów trafił obok bramki. W drugiej odsłonie mecz się trochę wyrównał. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce. Przy stanie 0:2 dobre okazje mieli Skubis i Damian Rataj. Pozostałe dwa gole tak naprawdę sprezentowaliśmy Stali. Kiedy rozdaje się prezenty takiej drużynie, to ciężko myśleć nawet o remisie. Stal to zespół złożony z doświadczonych graczy jak Rafał Król czy Filip Drozd. My mamy dużo młodzieży, która się ogrywa. Na tę chwilę ciężko nam rywalizować z takimi drużynami. Dla mnie to bardzo dobry mecz do analizy. Nie jestem zły na chłopaków. Każdy z nich się starał. Myślę, że – zwłaszcza w drugiej połowie – zagrali ambitnie, z zaangażowaniem. Niestety czasami brakowało ostatniego podania i przede wszystkim utrzymywania się przy piłce. Pewnie, gdy ktoś spojrzy na wynik, to pomyśli, że Stal wygrała łatwo i przyjemnie. A tak nie było. Nie zasłużyliśmy na to, żeby przegrać mecz aż taką różnicą bramek. Teraz przed nami derby z Hetmanem i z pewnością nikogo nie trzeba będzie mobilizować na to spotkanie. Na koniec chciałbym pogratulować trenerowi i całej drużynie Stali zwycięstwa i awansu do trzeciej ligi. Myślę, że z taką grą powinni sobie poradzić na tym poziomie.

NASTĘPNA KOLEJKA

W 27. kolejce Stal Kraśnik zmierzy się na wyjeździe z MKS-em Ryki (26 maja, 16:00). Natomiast podopieczni Bartłomieja Kowalika zagrają u siebie z Hetmanem Zamość (27 maja, 16:00).

Stal Kraśnik – Łada 1945 Biłgoraj 4:0 (2:0)
Bramki: Rafał Król 12’, Filip Drozd 37’, Arkadiusz Maj 63’, Grzegorz Leziak 90’

Stal: Ciołek – Gajewski, Pietroń, Leziak (90+1’ Woźniak), Lutsyk (49’ Chomczyk) – Szewc (86’ Orzeł), Król, Skrzyński (42’ Wojtaszek), Czelej (68’ Kędra) – Drozd, Maj.

Łada: Szawara – Kuliński, Sobótka, Chmura, Myszak – Mielniczek (60’ Misiarz), Birut (66’ Nawrocki), Oleksiuk, Skubis (78’ Krzyżan), Rataj (73’ Hanas) – Perin.

Żółte kartki: Jakub Czelej, Anton Lutsyk – Michał Mielniczek
Widzów: 500
Sędziował: Piotr Jamrowski (Biała Podlaska).

fot. stalkrasnik.pl
0 0 vote
Article Rating