Na zero z przodu, na zero z tyłu. Hetman Żółkiewka remisuje z Powiślakiem

Plasujący się na 16. miejscu w tabeli lubelsko-podkarpackiej III ligi, Hetman Żółkiewka zmierzył się w sobotę, o godzinie 11:00 z wiceliderem lubelskiej IV ligi, czyli z Powiślakiem Końskowola. Mecz był rozgrywany, podobnie jak dwa inne sparingi tego dnia (Stal Kraśnik – Opolanin i Lewart – Orlęta Łuków) na boisku przy ul. Poturzyńskiej w Lublinie. Spotkanie kontrolne nie przyniosło wielkich emocji, czego skutkiem był wymowny, bezbramkowy remis.

W zespole z Żółkiewki nie wystąpili Jakub Baran, który był chory, oraz sprawdzany wcześniej 17-letni obrońca, Jakub Rząd, który, jak tłumaczył po spotkaniu trener Waldemar Wiater, będzie powoli wprowadzany do składu. Jeszcze większe zmartwienia, jeśli tak można to określić przed meczem kontrolnym, miał na głowie trener Robert Makarewicz. W jego drużynie nie mogło wystąpić aż 5 kluczowych graczy, z różnych powodów, o czym szkoleniowiec opowiedział dla naszego portalu w pomeczowym komentarzu. Zabrakło: Adama Ainy, Mateusza Antoniaka, Rafała Banaszka, Damiana Kopcia i Adama Mroza.

Pierwszą połowę lepiej będą wspominać gracze trzecioligowego Hetmana, choć nie potrafili jej przypieczętować bramką, to inicjatywa leżała właśnie po ich stronie. W drugiej połowie role nieco się odwróciły, Powiślak pokazał chęć do gry, co niemal przyniosło oczekiwany skutek, niemal, ponieważ bramkarza Żółkiewki uratował w jednej z sytuacji słupek. Trener Makarewicz zwracał także uwagę na niewykorzystane okazje w sytuacjach „sam na sam”. Tym samym drużyny zakończyły spotkanie bez zdobytych, choć pewnie lepiej brzmiałoby określenie – bez straconych bramek.

Komentarze trenerów:

Waldemar Wiater (Hetman):Troszeczkę zmian w składzie było i oczywiście w drugiej połowie jeszcze więcej. W dalszym ciągu mamy mało zajęć z piłką, ale, o dziwo, pierwsza połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra. Mieliśmy cztery sytuacje praktycznie stuprocentowe i ciężko było zawodnikom gości, czyli Powiślakowi, podejść pod naszą bramkę. Naprawdę graliśmy bardzo dobrze, bardzo agresywnie. I oprócz pierwszego sparingu też powiedziałem chłopakom, że będziemy się starali inaczej grać niż w pierwszej rundzie, oczywiście skończyło się 0:0, ale tak jak mówię, staraliśmy się grać bardzo agresywnie, przeszkadzać na połowie przeciwnika. W pierwszej połowie rzeczywiście, oprócz tych sytuacji, których nie strzeliliśmy, to wszystko wyglądało bardzo dobrze. Druga połowa to też oczywiście sporo zmian, chociaż też zawodnicy wchodzili, którzy poprzednio wybiegali w pierwszej jedenastce, ale potem, nikomu nie umniejszając niczego, to atak tworzyli 17-latek i Marek Szponar, który dopiero tydzień trenuje z nami. Troszeczkę to się w drugiej połowie posypało, goście mieli jedną sytuację, było uderzenie w słupek. Druga połowa była trochę mniej efektowna w naszym wykonaniu niż pierwsza. To było tak, że czasami my mieliśmy jakąś przewagę, może bez takich klarownych sytuacji, chociaż wystarczyło parę razy dograć i by to inaczej wyglądało. Powiślak czasami też miał przewagę, to była całkiem inna połowa niż pierwsza. Z pierwszej można być naprawdę zadowolonym. W piątek na hali mieliśmy trening skocznościowy, oddaliśmy bardzo dużo skoków, więc nie spodziewałem się, czy nie przypuszczałem, że będziemy aż tak dobrze fizycznie wyglądali, ale tak jak mówię, dalej sobie pracujemy, dalej gramy. Dzień przed meczem nie odpuszczamy, nie mamy rozruchów przedmeczowych, tylko normalny trening. Myślę, że jeżeli popracujemy więcej z piłką pod bramką, i być może dojdzie ten Ukrainiec, to w takim składzie zaczniemy te bramki strzelać. Sytuacje były i to cieszy, bo gdyby nie było, to byłby problem.

Robert Makarewicz (Powiślak):Dzisiaj graliśmy w mocno okrojonym składzie. Zabrakło nam pięciu zawodników ze względu na lekkie urazy, studia, pracę, nie mogli dzisiaj wystąpić. To na pewno miało duży wpływ na sposób gry mojej drużyny. Myślę, że ta gra nie wyglądała najgorzej na tle trzecioligowca. W pierwszej połowie przeciwnik posiadał inicjatywę, a w drugiej to my byliśmy stroną przeważającą i szukającą gry w piłkę. Był słupek, było uderzenie w sytuacji „sam na sam” wysoko ponad bramką. Był też rzut wolny z okolic „szesnastki”, tak to wyglądało w drugiej połowie.

Testowani gracze:

Waldemar Wiater (Hetman):Nie rozmawiałem z jednym z klubów, ale chyba trzeba będzie oficjalnie zadzwonić. Ten klub nie gra do tej pory żadnych sparingów. Nie ma co ukrywać, mniej więcej wszyscy wiedzą – Kamil Rutkowski ze Sparty Rejowiec. Tamci działacze też wiedzą, że on się u nas sprawdza. I grał jeden zawodnik wypożyczony z Motoru, ale nie chcę jeszcze mówić imienia i nazwiska, bo po dzisiejszym meczu jeszcze nam się chłopak zastanowi, czy będzie chciał u nas grać. Grał też zawodnik testowany z Wawelu Wąwolnica, jakaś przyszłość przed nim może jest, ale niekoniecznie już od razu w III lidze. Jest też możliwość, że ten Ukrainiec Ivliev (Siergiej Ivliev – przyp. red.) jednak do nas dotrze.

Robert Makarewicz (Powiślak):Dzisiaj z tych, co wcześniej grali, pojawili się: Michał Chwiszczuk i Bartek Kleszczyński po kontuzjach i Sebastian Dziosa po powrocie z zagranicy. I był też dodatkowy zawodnik, który pojawił się i prawdopodobnie z nami zostanie. Personaliów jeszcze nie mogę podać.

Plany na dalszą część okresu przygotowawczego:

Waldemar Wiater (Hetman):Jest zamówione boisko i teraz częściej będziemy mieli zajęcia na boisku. Na razie przy Poturzyńskiej, zobaczymy gdzie potem. Siłą rzeczy powinno być już tam z graniem trochę lepiej.

Robert Makarewicz (Powiślak):W środę (11 lutego) gramy z juniorami TOP-u Biała Podlaska i praktycznie przejdziemy na najwyższy okres na obciążenia, a jeśli chodzi o okres przygotowawczy, będziemy trenować aż 8 jednostek treningowych po 2 sparingi. Dlatego to będzie takie apogeum naszego trenowania i myślę, że będzie to ciężki okres dla piłkarzy. Te mecze, które zagramy, na pewno będą odczuwać w nogach, ale później już będzie z górki.

Obie drużyny czekają następne potyczki, więc okazja do wypróbowania możliwości strzeleckich jeszcze nie raz się nadarzy. 14 lutego Hetman zagra z Orionem Niedrzwica Duża, z kolei Powiślak 3 dni wcześniej zmierzy się z juniorami starszymi TOP Biała Podlaska z Wojewódzkiej Ligi Juniorów, z kolei tego samego dnia, gdy Hetman zagra z Orionem, podopieczni trenera Makarewicza będą rywalizowali z Prochem Pionki z radomskiej ligi okręgowej.

GKS Hetman Żółkiewka – KS Powiślak Końskowola 0:0

Hetman Żółkiewka (I połowa): Daniel Gwardyński – Jakub Świderski, Grzegorz Mulawa, Bartosz Nogas, Przemysław Skrzypczyński – Marcin Zając, zawodnik testowany, Wiktor Bogusz, Kamil Rutkowski – Rafał Bielak, Przemysław Banaszak.
W drugiej połowie zagrali także: Rafał Małek, Jacek Wójcik, Michał Kasperek, Michał Bloch, Marek Szponar, zawodnik testowany z Wawelu Wąwolnica.

Powiślak Końskowola (I połowa): Jakub Baran – Kamil Jezierski, Kamil Leszczyński, Arkadiusz Szczypa – Rafał Giziński, Sebastian Dziosa, Krystian Salamandra, Sławomir Radzikowski, Maciej Pięta – Mateusz Próchniak, Mateusz Kamola.
W drugiej połowie zagrali także: Michał Bicki, zawodnik testowany, Łukasz Giza, Bartosz Kleszczyński, Cristian Górski, Michał Chwiszczuk.

0 0 vote
Article Rating