Jeszcze niedawno brzmiało to jak prowokacja, dziś jest realnym scenariuszem. Legia Warszawa znajduje się w dramatycznej sytuacji, a jej pozycja w tabeli PKO BP Ekstraklasy po kolejnej porażce zaczyna wyglądać wręcz katastrofalnie. Przegrana z Koroną Kielce 1:2 na własnym stadionie tylko pogłębiła kryzys i sprawiła, że wizja spadku przestała być abstrakcją.
Debiut Papszuna w Legii nieudany
Zatrudnienie Marka Papszuna miało być początkiem odbudowy. Tymczasem Legia nadal wygląda jak zespół bez tożsamości. W defensywie panuje chaos, a w ataku brakuje skuteczności. Mileta Rajović ponownie marnował dogodne sytuacje, a obrońcy gubili krycie. Początek meczu dawał cień nadziei – aktywny był Vahan Biczachczjan, dobrze do przodu zagrywał Kacper Urbański – jednak optymizm szybko wyparował, a ostatecznie to Korona zgarnęła trzy punkty przy Łazienkowskiej.
Błędy, które kosztują punkty – tarapaty Legii
Po pierwszym trafieniu Mariusza Stępińskiego Legia straciła kontrolę nad wydarzeniami. W kryciu nie popisali się Radovan Pankov i Artur Jędrzejczyk, a linię spalonego złamał Arkadiusz Reca. Nieco później Reca wywalczył rzut karny, ale Rajović zmarnował nie tylko „jedenastkę”, ale nawet dobitkę po skutecznej obronie Xaviera Dziekońskiego.
MILETA RAJOVIĆ NIE WYKORZYSTUJE RZUTU KARNEGO… i dobitki! ✖️
Korona nadal na prowadzeniu w Warszawie!
📺 Transmisja: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/2PeTYF4CWw
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 1, 2026
Po przerwie do remisu doprowadził Bartosz Kapustka, lecz ostatni cios znów zadał Stępiński, wykorzystując bierność defensorów Legii.
Ciężki terminarz Legii w obliczu czerwonej latarni
Po 19 kolejkach Legia ma 19 punktów i zajmuje przedostatnie miejsce. Ostatni Bruk-Bet Termalica Nieciecza może ją dziś wyprzedzić, jeśli zapunktuje z Cracovią. Zaległe mecze mają też Arka Gdynia i Piast Gliwice, które znajdują się tuż nad strefą spadkową. Terminarz również nie sprzyja – wyjazdy do Gdyni i Katowic, a potem mecze z czołówką ligi, w tym Wisłą Płock, Jagiellonią, Cracovią, Radomiakiem i Rakowem. Presja rośnie z tygodnia na tydzień. Dziś wizja spadku Legii nie jest już żartem – to realne zagrożenie, które wymaga natychmiastowej reakcji. O tym powiedział zresztą Marek Papszun.
Trener Legii o walce o życie
– Musimy zacząć punktować, bo jesteśmy na miejscu spadkowym i z tego miejsca musimy się wydostać. Sytuacja jest poważna i nie możemy dzisiaj myśleć o europejskich pucharach, jak jesteśmy w strefie spadkowej. To byłoby infantylne. Dziś trzeba sobie realnie powiedzieć, że jesteśmy na “czerwonym” miejscu i trzeba wszystko zrobić, żeby się wydostać. Widzimy, że liga jest bardzo wyrównana, tutaj nie ma faworytów. Każdy mecz to jest walka, za chwilę będzie walka o życie. Im bliżej końca, tym bardziej te mecze będą walką o życie, a nie myśleniem o europejskich pucharach – powiedział trener Legii na pomeczowej konferencji prasowej.

