Radomiak nie zagrał z Arką. Kto za to zapłaci i ile?

Radomiak nie zagrał z Arką. Kto za to zapłaci i ile?

Zaplanowany na piątkowy wieczór mecz Radomiaka Radom z Arka Gdynia nie doszedł do skutku. Spotkanie, które miało rozpocząć się o godzinie 20:30, zostało najpierw opóźnione, a następnie całkowicie odwołane z powodu poważnej awarii zasilania na stadionie.

Jak ujawnił Szymon Janczyk z portalu Weszło, skutki finansowe tej sytuacji są dla klubu z Radomia wyjątkowo dotkliwe.

Awaria prądu i odwołany mecz w Ekstraklasie

Początkowo mecz Radomiaka z Arką został przełożony o 15 minut z powodu problemów z prądem. Służby techniczne próbowały uruchomić zasilanie awaryjne, jednak oświetlenie stadionu wróciło jedynie na trzy minuty.

Po kolejnej awarii stało się jasne, że spotkanie nie może się odbyć. Bez oświetlenia obiektu gra była niemożliwa, dlatego sędziowie zdecydowali się na całkowite odwołanie meczu.

Radomiak stracił fortunę. „Jednego wieczora pół miliona złotych”

Według informacji opublikowanych przez Weszło, awaria uderzyła w klub również finansowo.

– Na organizacji meczu, który się nie odbył, Radomiak straci około 300 tysięcy złotych. Do tego dochodzą koszty podgrzewania murawy, zwiększenia mocy grzewczej oraz wydatki na trening na stadionie przy ul. Narutowicza 9. Klub poniesie też koszty ponownego przyjazdu Arki. Łącznie straty mogą sięgnąć nawet pół miliona złotych – poinformowano.

To ogromny cios dla budżetu radomskiego zespołu.

Sytuacja w tabeli i kolejne mecze

Po odwołanym spotkaniu Radomiak zajmuje 7. miejsce w Ekstraklasie, natomiast Arka Gdynia plasuje się na 13. pozycji.

W najbliższej kolejce ligowej:

  • Radomiak zmierzy się z Rakowem Częstochowa,
  • Arka Gdynia zagra z Legią Warszawa.

Nie podano jeszcze nowego terminu meczu.

Feio o odwołanym meczu Radomiaka

Do odwołanego meczu odniósł się trener Radomiaka, Goncalo Feio:

– Dobre boiska pomagają w tym, żeby był dobry mecz, dobry spektakl. Jeśli spotkanie odbędzie się w lepszej temperaturze, na lepszym boisku, to wierzę, że będzie lepsze niż miałoby być – podkreślił Portugalczyk – powiedział Portugalczyk, który przed meczem rzucił kontrowersyjną propozycję, by rozgrywać mecze pod balonem.