Z obozu beniaminka IV ligi lubelskiej: Unia Hrubieszów

Po dwuletniej przerwie do rozgrywek IV-ligowych wraca Unia Hrubieszów. Podopieczni Dariusza Herbina wywalczyli awans z zamojskiej klasy okręgowej w imponującym stylu, wyprzedzając drugi Grom Różaniec o dziesięć punktów, a trzeci w ligowej tabeli Gryf Gmina Zamość o dwadzieścia oczek.

DWA LATA POD ZNAKIEM POSTĘPU

Sezon 2018/2019 zespół z Hrubieszowa zakończył z bilansem 25 zwycięstw, czterech remisów i zaledwie jednej porażki. Zwycięzcy zamojskiej klasy okręgowej zdobyli aż 109 bramek w 30 meczach ligowych. Na szczególną uwagę zasługują efektowne wygrane nad Sokołem Zwierzyniec (10:0) i Spartą Wożuczyn (9:0). – Przede wszystkim nasza drużyna poczyniła duży postęp organizacyjny. W pierwszym sezonie po spadku z IV ligi nie udało nam się awansować. Mimo, że dwukrotnie wygraliśmy z Huczwą Tyszowce, to zabrakło punktów, aby wywalczyć promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Na osłodę dostaliśmy możliwość rywalizacji w Pucharze Polski na szczeblu centralnym. W ostatnim sezonie poszliśmy na maksa. Jeszcze bardziej skonsolidowaliśmy zespół, czuliśmy się silni i to dało efekt w postaci awansu. Walczyliśmy do końca przegrywając tylko jeden mecz na przestrzeni całej kampanii. To duże osiągnięcie, zważywszy na to, że zespołowi nierzadko brakowało motywacji. Potrafiliśmy rozegrać jeden-dwa mecze wspaniale, a potem przejść obok kolejnego spotkania. Udało nam się utrzymać koncentrację, a także inny sposób patrzenia na to, co się robi. Cały czas powtarzałem moim zawodnikom, że jeżeli oni nie zmienią rzeczywistości, to nikt za nich tego nie zrobi. Nie stanie się żaden cud, nie przyjedzie tu zawodnik, który sam będzie wygrywał mecze. Mogą to zrobić oni w takim składzie, w jakim są, poprzez koncentrację, ciężką pracę i cierpliwie czekając na efekty. Udało nam się przekonać graczy do tego, że żeby osiągnąć sukces trzeba więcej i ciężej pracować. Krok po kroku wprowadzaliśmy motorykę zespołu na wyższy poziom. Poprawiliśmy technikę, a co za tym idzie, polepszyliśmy zdolności taktyczne. Zespół zrobił duży postęp, a sukces jest zasługą całej drużyny – mówi trener Dariusz Herbin.

GÓRNIK ZABRZE DROGOWSKAZEM

Szkoleniowiec beniaminka sądzi, że prawdziwą lekcją dla jego podopiecznych było pucharowe spotkanie z Górnikiem Zabrze rozgrywane w październiku 2018 roku. Zespół ze Śląska zwyciężył 9:0, a gracze Unii Hrubieszów na własnej skórze przekonali się, czym jest profesjonalna piłka nożna. – Mocno pomogło nam to starcie. Przegraliśmy spotkanie bardzo znacząco, ale moi zawodnicy zobaczyli, na czym polega profesjonalizm. Tłumaczenie trenera, opowiadanie o tym i motywowanie nie zawsze działa na wyobraźnię tak jak to, co można zobaczyć na własne oczy. Piłkarze zaobserwowali Ekstraklasę od zaplecza, zdali sobie sprawę z tego, że to wszystko polega na tym, żeby być skromnym i podchodzić z szacunkiem do przeciwnika. Po tamtej konfrontacji zauważyłem błysk w oczach u moich podopiecznych i zaczęliśmy inną, bardziej obfitą i zadaniową pracę, co przyniosło efekt – wyjaśnia szkoleniowiec Unii.

KADRA, KTÓRĄ CZEKA UZUPEŁNIENIE

Do startu rozgrywek IV ligi pozostał niecały miesiąc, ale kadra Unii nie jest jeszcze zamknięta. Prezes klubu z Hrubieszowa, Jarosław Łukiewicz uważa, że drużynę trzeba dopełnić. – Każdą pozycję mamy jeszcze do obstawienia i uzupełnienia. Szukamy zawodników na zmianę. Gramy dużo studentami, ale przede wszystkim piłkarzami z Hrubieszowa. Wiadomo, że mogą przydarzyć się sytuacje losowe, dlatego poszukujemy graczy do każdej formacji – tłumaczy sternik Unii.

WALKA O UTRZYMANIE OPARTA NA LOKALNYCH ZAWODNIKACH

Często po awansie do wyższej ligi beniaminkowie mają trudności ze złapaniem odpowiedniego rytmu, szczególnie na początku rozgrywek. Stąd też prezes Unii liczy na to, że drużyna z Hrubieszowa będzie trzymała się z dala od strefy spadkowej.– Na początku naszym celem będzie utrzymanie się w stawce i uniknięcie strefy grożącej relegacją. Wiadomo, że beniaminek obawia się tego, by awansować i od razu spaść. Natomiast stawiamy przede wszystkim na swoich zawodników i chcemy nimi grać. Poważnie przepracowaliśmy poprzednią rundę i na tyle, ile się da, będziemy dawali szansę chłopakom z Hrubieszowa – mówi Jarosław Łukiewicz.

PLAN SPARINGÓW UNII HRUBIESZÓW

13.07 – GLTS Świdniczanka Świdnik Mały (porażka 1:8)
17.07 – Sparta Rejowiec Fabryczny (zwycięstwo 4:3)
20.07 – Start Krasnystaw
21.07 – Andoria Mircze
24.07 – Victoria Żmudź
27.07 – Kłos Chełm
31.07 – Górnik II Łęczna
3.08 – Omega Stary Zamość
6.08 – Roztocze Szczebrzeszyn
10.08 – Unia Białopole.

fot. Tomasz Tomczewski (archiwum)

0 0 vote
Article Rating