MŚ 2022. Robert Lewandowski przyznał się do błędu

Robert Lewandowski

Nie brakuje osób, które uważają, że podczas mistrzostw świata 2022 w Katarze Robert Lewandowski nie dał reprezentacji Polski tyle, ile powinien. Tymczasem napastnik odniósł się do swoich poczynań w obliczu rzutów karnych.

Robert Lewandowski wprost o pierwszej jedenastce

Wiele mówiło się, że Robert Lewandowski jest jednym z najlepszych wykonawców rzutów karnych. Niestety, ostatnio szło mu słabiej. Na początku listopada zmarnował pierwszą jedenastkę w barwach FC Barcelony. Poza tym na bramkę nie zamienił rzutu karnego podyktowanego w meczu reprezentacji Polski z Meksykiem na mundialu w Katarze.

Intencje “Lewego” perfekcyjnie wyczuł Guillermo Ochoa. Do swojego niepowodzenia kapitan reprezentacji Polski odniósł się w rozmowie z Onetem. Przyznał się do błędu.

– Myślałem, że to, że ja z reguły nie wykonuję karnych tak prosto, to będzie zaskoczeniem dla bramkarza – podkreślił Lewandowski.

Robert Lewandowski wyjaśnia. Dlaczego miał problem z Llorisem?

Jedenastkę Robert Lewandowski wykonywał też podczas meczu 1/8 finału mistrzostw świata, w którym biało-czerwoni grali z Francuzami. Sędzia wskazał na wapno po tym, jak jeden z zawodników zagrał ręką.

Lewandowski ustawił sobie futbolówkę i… nie zdołał pokonać Hugo Llorisa. Golkiper jednak w chwili strzału ewidentnie wyszedł poza linię, w związku z czym karny został powtórzony.

W momencie wykonywania karnego w meczu z Francją widziałem, że bramkarz wyszedł do przodu. Plus jeszcze zawodnicy z tyłu biegli. Więc już w momencie wykonywania tego karnego wiedziałem, że coś jest nie tak (…) i ten karny musi zostać powtórzony – spostrzegł “Lewy”.

Za drugim razem Robert już się nie pomylił. Tym samym zakończył mundial z dwoma bramkami na koncie – trafił też w starciu z Arabią Saudyjską.