Orion pokonuje Stal Kraśnik. Drugi IV-ligowiec w półfinale!

Wszystko jest już jasne. Znamy całą czwórkę półfinalistów Pucharu Polski na szczeblu LZPN. Do Motoru Lublin, Lublinianki i Lewartu Lubartów dołączyli dziś piłkarze Orionu Niedrzwica, którzy zwyciężyli na własnym boisku ze Stalą Kraśnik 1:0.

W ekipie z Niedrzwicy przed dzisiejszym spotkaniem panowały znakomite nastroje. Orion wygrał w końcu ostatni mecz ligowy w Łęcznej, z tamtejszym Górnikiem II. Co w tym nadzwyczajnego? Fakt, że łęcznianie u siebie przegrali dopiero po raz pierwszy w tym sezonie. Podopieczni Marka Sadowskiego wygrali 3:1, po dwóch trafieniach Patryka Grzegorczyka oraz golu Wojciecha Białka. – Wynik 3:1 to najniższy wymiar kary, bo mieliśmy dużo dobrych okazji – komentował opiekun IV-ligowca.

Nieco inne humory dominowały wśród zawodników Stali Kraśnik. Gracze Dariusza Matysiaka ostatni raz wygrali bowiem 28. września. Filip Drozd i spółka na wyjazdach grają bardzo słabo, o czym świadczy pięć porażek w pięciu meczach na poziomie III ligi lubelsko-podkarpackiej.

Droga do ćwierćfinału Pucharu Polski na szczeblu LZPN dla Orionu Niedrzwica wydawała się prosta. Zwycięstwa 5:2 z Iskrą Krzemień i 4:1 z Perłą Borzechów pozwalały wierzyć, że IV-ligowiec nawiąże równorzędną walkę ze Stalą. Kraśniczanie by znaleźć się w tej rundzie rozgrywek pokonali na wyjeździe KS Dąbrowica 1:0.

Po raz ostatni Stal spotkała się z Orionem w meczu o stawkę 30 kwietnia 2011 roku, na poziomie IV ligi. Wówczas lepsi okazali się niebiesko-żółci, zwyciężając 4:0. Dziś gospodarze wzięli rewanż za tamto spotkanie.

Gospodarze wygrali 1:0 po bramce Pawła Bielaka z 52′. Odpowiednio wyprowadzona kontra, a ofensywny gracz Orionu wziął na siebie trzech obrońców i dobrze uderzył zza szesnastego metra. – Rywal był zdecydowanie lepszy. Zastosowali bardzo mądrą taktykę i nastawili się na kontry. Szczególnie dobrze prezentowali się Andrzej Gutek w obronie i Wojciech Białek w ataku – komentował trener Stali Kraśnik.

Wynik z Niedrzwicy musi dziwić. Podopieczni Marka Sadowskiego grają przecież ligę niżej od kraśniczan. Gospodarze przez większą część spotkania grali dodatkowo w dziesiątkę. Czerwoną kartkę (za dwie żółte) dostał bowiem w 20′ Michał Wołos. – Został opluty przez rywala na początku spotkania. Dał się sprowokować i stąd te dwie żółte kartki – oceniał zaraz po meczu Sadowski. Co ciekawe Stal przystąpiła do tego spotkania w najmocniejszym zestawieniu. – Wystawiliśmy najlepszy skład jakim na tę chwilę dysponujemy. No, ale co z tego skoro zagraliśmy radosny futbol. Postaram się w tym tygodniu sprowadzić wszystkich na ziemię, bo tak nie może być – mówił po spotkaniu Dariusz Matysiak. – Pomimo tego, że graliśmy w dziesiątkę byliśmy zespołem lepszym. Mieliśmy jeszcze kilka sytuacji do strzelenia gola i jestem bardzo zadowolony z postawy swoich graczy – dodał wyraźnie zadowolony Sadowski.

W najbliższym czasie odbędzie się losowanie par półfinałowych Pucharu Polski LZPN. W tej fazie zagrają więc: Lublinianka, Motor Lublin, Lewart Lubartów i Orion Niedrzwica. Jak informuje Lubelski Związek Piłki Nożnej – istnieje szansa, że mecze rozegrane zostaną nawet w listopadzie. Wszystko zależy od warunków atmosferycznych.

Orion Niedrzwica – Stal Kraśnik 1:0 (0:0)
Bramka: Paweł Bielak 52′
Czerwona kartka: Michał Wołos 20′ (za dwie żółte).

0 0 vote
Article Rating