Nieudany debiut Lewandowskiego w MLS. Ostre oceny

Nieudany debiut Lewandowskiego w MLS. Ostre oceny
Credit: IMAGO

Robert Lewandowski ma za sobą pierwszy występ w barwach Chicago Fire. Polski napastnik rozpoczął spotkanie z Interem Miami w podstawowym składzie, jednak jego debiut nie zakończył się zwycięstwem. Zespół z Chicago przegrał 2:3, a główną postacią meczu był Luis Suarez, autor dwóch bramek.

Robert Lewandowski od pierwszej minuty

Trener Gregg Berhalter od razu postawił na Roberta Lewandowskiego, który rozpoczął spotkanie w wyjściowej jedenastce. Już w pierwszych minutach Polak pokazał próbkę swoich umiejętności, efektownie zakładając siatkę Sergio Reguilonowi.

Napastnik był aktywny także w ofensywie. Brał udział w kilku akcjach Chicago Fire, a po jednym z jego dośrodkowań świetną okazję do zdobycia bramki miał Jonathan Bamba. Skrzydłowy nie zdołał jednak wykorzystać dogodnej sytuacji.

Lewandowski próbował również szczęścia własnym strzałem, lecz jego uderzenie zostało zablokowane przez obrońców Interu Miami.

Szalone spotkanie i dublet Luisa Suareza

Chicago Fire objęło prowadzenie po kuriozalnym błędzie bramkarza Interu Miami, Rocco Riosa, który niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki.

Goście szybko odpowiedzieli. Luis Suarez najpierw pewnie wykorzystał rzut karny, doprowadzając do wyrównania, a zaraz po przerwie popisał się efektownym wykończeniem zespołowej akcji i skompletował dublet.

Lewandowski zakończył swój debiut w 62. minucie, gdy został zmieniony przez Robina Loda.

Po zmianach Chicago Fire odzyskało energię. Mauricio Pineda i Puso Dithejane ożywili grę zespołu, a ten drugi w 67. minucie doprowadził do remisu 2:2.

Gospodarze mieli nawet szansę wyjść na prowadzenie, jednak Dithejane nie wykorzystał kolejnej dogodnej okazji.

Decydujący cios zadał Inter Miami w 87. minucie. Po obronionym strzale Suareza najszybciej przy piłce znalazł się Plambeck, który skuteczną dobitką ustalił wynik spotkania na 3:2.

Eksperci ocenili występ Lewandowskiego

Debiut kapitana reprezentacji Polski spotkał się z umiarkowanymi ocenami ekspertów. Sebastian Staszewski zwrócił uwagę, że Lewandowski często był odcięty od podań i schodził głębiej do rozegrania, przez co brakowało go w polu karnym rywali.

Podobnego zdania była Katarzyna Przepiórka (znana ekspertka od MLS), która oceniła, że pierwszy występ Polaka nie należał do udanych. Z kolei Alex Calabrese z portalu meninred97.com podkreślił, że zmiana w 62. minucie była zrozumiała, ponieważ napastnik wyraźnie opadł z sił po intensywnym początku meczu.

Mimo porażki Chicago Fire utrzymało trzecie miejsce w Konferencji Wschodniej MLS. Kolejne spotkanie drużyna Roberta Lewandowskiego rozegra 26 lipca przeciwko New York City FC.