Występ reprezentacji Polski szczypiornistów na Mistrzostwach Europy w piłce ręcznej 2026 zakończył się całkowitym niepowodzeniem. Biało-czerwoni przegrali wszystkie trzy mecze fazy grupowej i już po rundzie zasadniczej pożegnali się z turniejem, pozostawiając po sobie więcej pytań niż odpowiedzi.
Trzy mecze, trzy porażki Polaków na ME w ręcznej
Polacy rywalizowali w grupie F, gdzie od początku czekały ich trudne wyzwania. Na inaugurację musieli uznać wyższość Węgier, przegrywając wyraźnie 21:29. W drugim spotkaniu scenariusz się powtórzył – tym razem lepsi okazali się Islandczycy, którzy zwyciężyli 31:23, obnażając problemy Polaków w defensywie i ataku pozycyjnym.
Na zakończenie fazy grupowej Biało-Czerwoni zagrali tzw. „mecz o honor” z Włochami. Spotkanie było najbardziej wyrównane i dramatyczne, ale również zakończyło się porażką – 28:29. Choć przez moment Polacy byli blisko zwycięstwa, błędy własne i chaos w kluczowych fragmentach przesądziły o przegranej.
ME w piłce ręcznej – brak pozytywów
W trzech meczach powtarzały się te same problemy: liczne straty, nieskuteczność rzutowa i brak wyraźnego planu gry. Nawet w starciu z Włochami, gdzie pozytywnie wyróżniał się Mikołaj Czapliński, drużyna nie potrafiła pójść za ciosem. Brakowało lidera, który w decydującym momencie wziąłby odpowiedzialność za wynik.
Turniej był jednocześnie debiutem Joty Gonzaleza w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Hiszpański szkoleniowiec nie zdołał jednak odwrócić negatywnych trendów, a jego zespół nie wygrał ani jednego spotkania.

Co dalej z reprezentacją Polski?
Po zakończeniu turnieju głos zabrał Sławomir Szmal, który przyznał, że wynik jest poniżej oczekiwań. Podkreślił jednak, że federacja nadal ufa selekcjonerowi i widzi potrzebę długofalowej pracy – szczególnie w obszarze szkolenia młodzieży i ograniczenia prostych błędów.
Jedno jest pewne: po komplecie porażek na EURO 2026 polską piłkę ręczną czeka poważna analiza i trudna droga odbudowy. Bez realnych zmian podobne rozczarowania mogą szybko się powtórzyć.
Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej – turniej trwa
Czempionat Starego Kontynentu trwa i potrwa jeszcze do 1 lutego, na kiedy zaplanowany jest mecz finałowy. Póki co faworyci trzymają się mocno, a już jutro rozpoczyna się druga faza grupowa, która wyłoni półfinalistów imprezy.

