Legia Warszawa jest bliska awansu do fazy pucharowej LKE. Oto możliwe scenariusze

Legia Warszawa jest bliska awansu do fazy pucharowej LKE. Oto możliwe scenariusze
Icon Sport

“Wojskowi” pokonali w czwartek Zrinjski Mostar 2:0 po bramkach Rafała Augystniaka oraz Josue, który wykorzystał rzut karny. To już drugie zwycięstwo nad tym zespołem na przestrzeni dwóch tygodni. Legia Warszawa jest bliska awansu do fazy pucharowej LKE, ponieważ obecnie zajmuje pierwsze miejsce w grupie.

Choć “Wojskowi” prowadzą obecnie w swojej grupie, warto zwrócić uwagę na to, że druga w tabeli Aston Villa ma tyle samo punktów co Legia Warszawa. Podopieczni Unaia Emery’ego pokonali w czwartek AZ Alkmaar 2:1, dzięki czemu zrównali się punktami z polską drużyną. Już w następnej kolejce Ligi Konferencji Europy zawodnicy Kosty Runjaicia zagrają właśnie z angielskim klubem.

Legia Warszawa jest bliska awansu do fazy pucharowej LKE. Co musi się stać?

Tak jak wspomniano, w następnej kolejce zmierzą się ze sobą dwie drużyny, które mają po 9 punktów i de facto prowadzą w swojej grupie. Na ten moment trzecia pozycja należy do Zrinjskiego Mostaru, który ma 3 punkty, a na ostatniej lokacie plasuje się AZ Alkmaar – również z 3 punktami.

Legia Warszawa jest bliska awansu do fazy pucharowej LKE i żeby oficjalnie do tego doszło, polski zespół musi wygrać lub co najmniej zremisować z Aston Villą podczas następnej kolejki. Wówczas “Wojskowi” awansują do kolejnej rundy bez oglądania się na wyniki pozostałych spotkań.

Jeśli natomiast piłkarze Kosty Runjaiacia przegraliby z Aston Villą, to Legia Warszawa musiałaby ściskać kciuki za Zrinjski Mostar. “Wojskowi” awansowaliby po piątej kolejce także w sytuacji, gdy AZ Alkmaar nie wygra swojego spotkania.

Warto wspomnieć o tym, że mówimy o sytuacji awansu po pięciu kolejkach. W ostatniej serii gier Legia Warszawa podejmie AZ Alkmaar i istnieje szansa, że to spotkanie będzie bezpośrednim starciem o awans do fazy pucharowej Ligi Konferencji Europy. Na ten moment Legia Warszawa ma jednak wszystko w swoich rękach.

Czytaj też: Michał Probierz ogłosił powołania do reprezentacji Polski. Są niespodzianki!