Sytuacja wokół Radosława Piesiewicza robi się coraz bardziej napięta. Opozycja działająca wewnątrz Polskiego Komitetu Olimpijskiego jest już bardzo blisko zebrania liczby głosów potrzebnej do rozpoczęcia procedury odwołania obecnego prezesa.
Według najnowszych informacji pod wnioskiem podpisało się już 67 przedstawicieli organizacji posiadających głos podczas Walnego Zgromadzenia PKOl. Do osiągnięcia wymaganej większości brakuje jedynie czterech podpisów.
Opozycja coraz bliżej celu
Przeciwnicy Piesiewicza chcą skorzystać z zapisów statutowych umożliwiających zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia przez 2/3 ogólnej liczby członków PKOl.
Samo zebranie podpisów nie oznacza jednak automatycznego odwołania prezesa. To dopiero początek całej procedury, a w praktyce sytuacja może okazać się znacznie bardziej skomplikowana.
Piesiewicz nadal ma mocne wpływy
Według nieoficjalnych ustaleń Radosław Piesiewicz wciąż dysponuje w zarządzie PKOl liczbą głosów pozwalającą mu blokować inicjatywy wymierzone w jego pozycję.
Jeśli nawet opozycja uzbiera brakujące podpisy, prezes może zakwestionować sam wniosek i doprowadzić do głosowania nad jego ważnością.
To właśnie dlatego przeciwnicy obecnego szefa PKOl przygotowują już alternatywny scenariusz.
Możliwy sądowy finał sprawy
W środowisku działaczy mówi się, że w przypadku zablokowania procedury opozycja może skierować sprawę do sądu.
Celem byłoby uzyskanie rozstrzygnięcia, czy prezes PKOl ma prawo ignorować dokument podpisany przez większość członków organizacji. Taki proces mógłby potrwać wiele miesięcy, ale już sam fakt wejścia sprawy na drogę sądową byłby ogromnym ciosem w pozycję Piesiewicza.
Coraz więcej związków zmienia front wobec Piesiewicza
Opozycjoniści podkreślają, że sukcesem jest już samo zebranie 67 podpisów. Co więcej, kolejnych 10 organizacji ma deklarować poparcie dla inicjatywy i wkrótce przesłać wymagane dokumenty.
W kilku przypadkach mówi się wręcz o „odbiciu” środowisk wcześniej uznawanych za sprzyjające obecnemu prezesowi.
Wśród nich wymienia się między innymi Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego, którym kieruje Konrad Niedźwiedzki, a także Polski Związek Zapaśniczy. Dużym zaskoczeniem miał być także podpis Tomasza Majewskiego.
Znane nazwiska przeciwko Piesiewiczowi
Pod wnioskiem znaleźli się przedstawiciele wielu największych polskich federacji sportowych oraz byli wybitni sportowcy.
Wśród nich są między innymi:
- Adam Małysz
- Sławomir Szmal
- Sebastian Świderski
- Sebastian Chmara
Ich wsparcie dla inicjatywy pokazuje skalę niezadowolenia wobec obecnych władz PKOl.
Na razie pod dokumentem nie podpisali się między innymi Otylia Jędrzejczak, Grzegorz Nowaczek czy Grzegorz Bachański
Według medialnych doniesień cała trójka miała jednak wstępnie zadeklarować poparcie dla pomysłu odwołania Piesiewicza.
Kto może zastąpić Piesiewicza?
W kuluarach coraz częściej mówi się również o potencjalnych następcach obecnego prezesa PKOl.
Najczęściej wymieniani są:
- Marian Kmita
- Adam Korol
- Robert Korzeniowski
Na ten moment nie zapadły jednak żadne oficjalne decyzje, a walka o przyszłość PKOl dopiero wchodzi w decydującą fazę.
