Polscy siatkarze notują niesamowitą serię. Świetne liczby Biało-Czerwonych

Polscy siatkarze notują niesamowitą serię. Świetne liczby Biało-Czerwonych
Icon Sport

W sobotnim meczu podopieczni Nikoli Grbicia pokonali reprezentację Holandii 3:1 i jednocześnie zakwalifikowali się na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie, które odbędą się w Paryżu. Dodatkowo polscy siatkarze notują niesamowitą serię i reprezentacja Polski może pochwalić się statystykami, które robią ogromne wrażenie.

Już w przedostatniej kolejce turnieju kwalifikacyjnego Polacy zrealizowali trzeci cel w tym sezonie reprezentacyjnym. Oprócz wywalczenia biletu do Paryża, podopieczni Nikoli Grbicia wcześniej zwyciężyli w Lidze Narodów oraz mistrzostwach Europy. Takie triufmy cieszą najbardziej, ale warto docenić także pozostałe aspekty gry Biało-Czerwonych.

Polscy siatkarze notują niesamowitą serię. Co za statystyki!

Biało-Czerwoni po pokonaniu Holandii 3:1 przedłużyli serię wygranych meczów, która teraz wynosi już 23 spotkania, licząc wszystkie rozgrywki. Polacy mogą ją wyśrubować jeszcze bardziej, jeśli na zakończenie trwającego turnieju pokonają w niedzielę Chiny. Będzie to jednocześnie ostatnie spotkanie w trakcie reprezentacyjnego sezonu. W tym roku podopieczni Nikoli Grbicia przegrali tylko dwa spotkania o stawkę. Raz przeciwko reprezentacji Serbii i drugi raz ze Stanami Zjednoczonymi w Lidze Narodów.

Świetnie wyglądają też całościowe statystyki kadry pod wodzą Nikoli Grbicia, który pracuje z tymi zawodnikami od 2022 roku. Do tej pory serbski trener prowadził Biało-Czerwonych w 52 spotkaniach. Reprezentacja Polski w tym okresie przegrała tylko 6 meczów, czyli wygrała aż 46.

Bardzo ważnym celem reprezentacji Polski w następnym roku będzie wywalczenie medalu na igrzyskach olimpijskich. Ostatnio te imprezy powodowały spory niedosyt u polskich siatkarzy. W Tokio Biało-Czerwoni nie dali rady dojść do walki o medale i ostatecznie zakończyli ten turniej na piątej pozycji.

Choć polscy siatkarze notują niesamowitą serię, to w meczu o pietruszkę z Chinami szkoda byłoby ją przerywać. Nie wiadomo jednak, jak do takiego spotkania podejdą zawodnicy i trener. Prawdopodobnie szansę do gry otrzymają ci gracze, którzy na co dzień nie są podstawowymi elementami w układance Nikoli Grbicia. Początek starcia z Chinami zaplanowano na niedzielę o 13:30.