Wojciech Szczęsny uratował Juventus. Spektakularna interwencja Polaka [WIDEO]

Wojciech Szczęsny uratował Juventus. Spektakularna interwencja Polaka [WIDEO]
Icon Sport

W piątkowy wieczór odbyło się bardzo ważne spotkanie w Serie A. “Stara Dama” podejmowała SSC Napoli. Jednym z bohaterów turyńskiego zespołu był polski bramkarz. Czy Wojciech Szczęsny uratował Juventus? Jedna interwencja szczególnie może robić wrażenie, ponieważ reprezentant Biało-Czerwonych popisał się świetnym refleksem.

SSC Napoli przed tą kolejką traciło do Juventusu aż dziewięć punktów i chciało tę stratę jak najszybciej odrobić. Z kolei podopieczni Massimiliano Allegriego wciąż walczą z Interem o pierwszą pozycję w tabeli. To właśnie dlatego ciężar gatunkowy tego spotkania był tak duży. Ostatecznie zakończyło się ono wynikiem 1:0 dla Juve. Zwycięską bramkę dla “Starej Damy” zdobył Federico Gatti w 51. minucie meczu.

Czy Wojciech Szczęsny uratował Juventus? “Właściciel pola karnego”

To SSC Napoli lepiej rozpoczęło to spotkanie i co jakiś czas stwarzało sobie sytuacje do zdobycia gola. Szczególnie dobrą miał Di Lorenzo w 39. minucie. Piłka po dośrodkowaniu spadła mu pod nogi, Włoch oddał strzał na bramkę, ale w tym momencie Wojciech Szczęsny uratował Juventus, popisując się niesamowitą interwencją. Warto jednak dodać, że arbiter po chwili przerwał tę akcję, sygnalizując spalonego.

Choć Wojciech Szczęsny zanotował dobre spotkanie i zebrał pozytywne noty, to Polak nie ustrzegł się również błędu. W drugiej połowie bramkarz Biało-Czerwonych pomylił się w kalkulacjach i źle wyszedł za pole karne. Na szczęście dla golkipera Juve, nigeryjski napastnik był w tamtej akcji na pozycji spalonej. Mimo wszystko nazwano Szczęsnego po tym meczu właścicielem pola karnego.

Jak radzili sobie inni Polacy w tym pojedynku? Arkadiusz Milik zameldował się na boisku w drugiej połowie, konkretnie w 70. minucie, ale nie pokazał w ofensywie niczego szczególnego. W przypadku Piotra Zielińskiego, włoskie media krytycznie go oceniły. Według nich reprezentant Biało-Czerwonych miał mały udział na grę zespołu mistrza Włoch.

Czytaj także: Kto zastąpi Jakuba Kwiatkowskiego? To na nich ma postawić PZPN!