Gol dla Legii po błędzie sędziego? Ekspert nie miał wątpliwości

Gol dla Legii po błędzie sędziego? Ekspert nie miał wątpliwości
Credit: IMAGO

Spotkanie Legia Warszawa z Widzew Łódź zakończyło się ogromnymi emocjami i jeszcze większą burzą wokół decyzji sędziowskiej. Warszawianie wygrali 1:0 po golu Rafała Adamskiego zdobytym w doliczonym czasie gry, ale wiele wskazuje na to, że bramka mogła paść po błędzie arbitra.

Kontrowersje dotyczą rzutu wolnego, po którym Legia Warszawa zdobyła zwycięskiego gola. Zdaniem części ekspertów sędzia Wojciech Myć nie powinien w ogóle odgwizdywać faulu Frana Alvareza na Rubenie Vinagre.

Rafał Rostkowski: „Arbiter się pomylił”

Najmocniej sytuację ocenił były sędzia międzynarodowy Rafał Rostkowski. Ekspert TVP Sport stwierdził wprost, że decyzja arbitra była błędna.

Według Rostkowskiego Fran Alvarez wykonał czysty wślizg i najpierw trafił w piłkę. W jego ocenie Ruben Vinagre przewrócił się o nogę rywala oraz zatrzymaną futbolówkę, a przewinienia nie było.

– Arbiter się pomylił – napisał jednoznacznie były sędzia w analizie opublikowanej na portalu TVP Sport.

Rostkowski podkreślił również, że niesłuszna była także żółta kartka pokazana Alvarezowi. Dla pomocnika Widzewa Łódź było to już trzecie napomnienie w sezonie, co może mieć konsekwencje w kolejnych spotkaniach, bo po czterech się pauzuje.

Gol Adamskiego ze spalonego?

Dyskusje wywołała nie tylko sama decyzja o rzucie wolnym. Część kibiców zwracała uwagę również na możliwego spalonego przy trafieniu Rafała Adamskiego.

Po dośrodkowaniu Bartosza Kapustki piłka odbiła się jeszcze od jednego z zawodników, a Adamski zamknął akcję tuż przed linią bramkową. Powtórki telewizyjne nie rozwiały wszystkich wątpliwości, choć sędziowie VAR ostatecznie uznali gola.

Sam Rostkowski przyznał jednak, że brak dłuższej analizy VAR może sugerować, iż arbitrzy dysponowali ujęciem potwierdzającym brak spalonego.

Widzew Łódź wściekły po porażce z Legią

W Łodzi po meczu nie brakowało frustracji. Piłkarze Widzew Łódź byli bardzo blisko wywiezienia cennego punktu z Warszawy, który mógł mieć ogromne znaczenie w walce o utrzymanie w Ekstraklasie.

Porażka po golu straconym w ostatnich sekundach dodatkowo podgrzała emocje wokół decyzji sędziego Wojciecha Mycia. W mediach społecznościowych kibice Widzewa otwarcie pisali o „skrzywdzeniu” swojej drużyny. Nawiązywali też do odwołania czerwonej kartki dla Rafała Augustyniaka przez Komisję Ligi, dzięki czemu zawodnik ten mógł zagrać przeciwko Widzewowi.

Legia Warszawa odskoczyła od strefy spadkowej

Dzięki zwycięstwu Legia Warszawa zdobyła niezwykle ważne trzy punkty i poprawiła swoją sytuację w tabeli. Dla zespołu Marka Papszuna był to jeden z kluczowych meczów sezonu w kontekście walki o utrzymanie.

Kontrowersje wokół pracy sędziów sprawiają jednak, że o samym spotkaniu mówi się dziś przede wszystkim w kontekście decyzji Wojciecha Mycia i rzutu wolnego, po którym padł zwycięski gol.