Reprezentacja Wielkiej Brytanii wywalczyła awans do finału Drużynowego Pucharu Świata na żużlu. Brytyjczycy okazali się najlepsi podczas półfinału rozegranego w niemieckim Landshut i tym samym dołączyli do reprezentacji Polski i reprezentacji Australii w walce o złoto na PGE Narodowym.
Turniej w Niemczech dostarczył sporo emocji, ale ostatecznie Brytyjczycy potwierdzili rolę jednego z głównych kandydatów do medalu. Liderami zespołu byli Daniel Bewley oraz Robert Lambert, którzy regularnie punktowali dla swojej drużyny.
DPŚ: Pewny awans Brytyjczyków
Wielka Brytania od początku zawodów prezentowała się bardzo solidnie. Brytyjczycy utrzymywali wysoką skuteczność praktycznie w każdym biegu i szybko zbudowali przewagę nad resztą stawki.
Duże problemy mieli natomiast Czesi i Niemcy, którzy momentami tracili cenne punkty po błędach na dystansie. Najsłabsi, zgodnie z przewidywaniami, byli Ukraińcy. Ostatecznie to właśnie Brytyjczycy zapewnili sobie bezpośredni awans do finału DPŚ.
Polacy poznają coraz więcej rywali
Dzięki wynikom półfinałów wiadomo już, że w finale na PGE Narodowym reprezentacja Polski zmierzy się między innymi z Wielką Brytanią.
Reprezentacja Polski przystąpi do finału jako gospodarz i jeden z głównych faworytów do złota. Liderem kadry ma być Bartosz Zmarzlik, a skład prawdopodobnie zostanie oparty także na Patryku Dudku, Dominiku Kuberze i Kacprze Worynie.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F05%2Fimago1076852573.jpg)
Kiedy finał DPŚ na Narodowym?
Decydująca rywalizacja o mistrzostwo świata została zaplanowana na 29 sierpnia na PGE Narodowym w Warszawie. Organizatorzy liczą na komplet publiczności i wielkie święto żużla.
Obok Polski, Australii oraz Wielkiej Brytanii w finale pojawią się także zwycięzcy kolejnego półfinału, który rozegrany zostanie w Rydze 7 sierpnia. Wszystko wskazuje jednak na to, że Brytyjczycy będą najgroźniejszymi rywalami Biało-Czerwonych.
Bewley i Lambert mogą być kluczowi w finale DPŚ
Największą siłą reprezentacji Wielkiej Brytanii pozostają Daniel Bewley i Robert Lambert. Obaj zawodnicy od lat należą do światowej czołówki i świetnie radzą sobie również w PGE Ekstralidze.
To właśnie od ich dyspozycji może zależeć, czy Brytyjczycy będą w stanie zagrozić reprezentacji Polski podczas finału w Warszawie.
