Kamil Grabara może mieć przed sobą ostatnie dni w barwach VfL Wolfsburg. Niemieckie media są zgodne – reprezentant Polski ma odejść po sezonie, a najbardziej realnym kierunkiem wydaje się powrót do Premier League.
Grabara ma odejść niezależnie od losów Wolfsburga
Sytuacja Wolfsburga robi się coraz bardziej dramatyczna. Klub wciąż nie może być pewny utrzymania w Bundeslidze, a w Niemczech coraz głośniej mówi się o dużych zmianach kadrowych po zakończeniu sezonu. O losie „Wilków” zdecyduje ostatnia kolejka – zespół ma tyle samo punktów co Heidenheim i Sankt Pauli – tylko jedna z tych drużyn uniknie bezpośredniego spadku, lądując w barażach.
Jednak zdaniem dziennikarzy „Kickera” odejście Kamila Grabary jest praktycznie przesądzone i ma dojść do skutku bez względu na to, czy „Wilki” utrzymają się w lidze.
Polski bramkarz trafił do Wolfsburga jako następca Koena Casteelsa, ale drugi sezon klubu w Bundeslidze okazał się ogromnym rozczarowaniem. Indywidualnie sezon jest zaś słodko-gorzki. Grabara wpuszcza bardzo dużo goli, ale mimo to jest chwalony za swoje występy.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F05%2Fimago1076974956.jpg)
Grabara do Premier League?
Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest dziś powrót Grabary do Anglii. Konkretne kluby nie zostały jeszcze ujawnione, jednak zainteresowanie z Premier League ma być bardzo poważne.
Dla 27-latka byłby to powrót na Wyspy po pięciu latach przerwy. W latach 2016–2021 Grabara był piłkarzem Liverpoolu. Co prawda nie zadebiutował w pierwszym zespole, ale regularnie trenował z seniorami „The Reds” i zbierał doświadczenie podczas wypożyczeń. Później odbudował karierę w FC Kopenhaga, skąd trafił do Bundesligi.
Wolfsburg szuka następcy Grabary
W Niemczech nikt nie ukrywa, że klub przygotowuje się na odejście Polaka, licząc na zarobek. Według „Kickera” Wolfsburg intensywnie pracuje nad sprowadzeniem nowego golkipera.
Najwyżej na liście życzeń ma znajdować się Tjark Ernst z berlińskiego klubu Hertha. 23-letni bramkarz jest postrzegany jako zawodnik z dużym potencjałem i mógłby być „nowym Grabarą” dla ekipy „Wilków”.
Statystyki zespołu nie pomagają jednak reprezentantowi Polski. Wolfsburg traci mnóstwo bramek, a widmo spadku do 2. Bundesligi staje się coraz bardziej realne, co pewnie obniża wartość polskiego piłkarza.
Przyszłość bramkarza reprezentacji Polski to jeden z ciekawszych wątków zbliżającego się lata w polskiej piłce, szczególnie pod nieobecność naszej kadry na mundialu.
