Iga Świątek nie zagra w finale turnieju WTA 1000 w Rzymie. Po trwającym ponad dwie godziny półfinale Polka przegrała z Eliną Switoliną 4:6, 6:2, 2:6. Spotkanie rozpoczęło się jeszcze w czwartek wieczorem, a zakończyło już po północy.
Późny półfinał w Rzymie
Organizatorzy turnieju w Rzymie długo nie mogli zakończyć wcześniejszych spotkań, przez co mecz Świątek ze Switoliną rozpoczął się dopiero po godzinie 22:00.
Wcześniej przez niemal 2,5 godziny rywalizowali Danił Miedwiediew i Martin Landaluce. Warunki stawały się coraz trudniejsze – temperatura spadała, a wilgotność rosła.
Przed półfinałem wiele wskazywało na wyrównany pojedynek. W tym sezonie Switolina pokonała już Świątek w Indian Wells, choć wcześniejszy bilans spotkań zdecydowanie przemawiał za Polką.
Elina Switolina lepsza w pierwszym secie
Początek meczu był bardzo nierówny z obu stron. Ukrainka szybko objęła prowadzenie 3:1, ale później zaczęła popełniać seryjnie błędy przy własnym serwisie.
Iga Świątek odrobiła straty i doprowadziła do remisu 3:3. Wydawało się, że Polka przejmuje kontrolę nad wydarzeniami, jednak końcówka seta należała już do Switoliny.
Kluczowym problemem Świątek były niewymuszone błędy. Polka popełniła ich aż 24 w premierowej partii, co mocno ułatwiło zadanie rywalce. Ostatecznie Switolina wygrała seta 6:4.
Świątek odpowiedziała w drugim secie
Druga partia wyglądała już zupełnie inaczej. Po krótkiej przerwie i wizycie w szatni Iga Świątek wróciła na kort zdecydowanie bardziej skoncentrowana.
Polka szybko objęła prowadzenie 3:0 i całkowicie kontrolowała przebieg seta. Switolina miała ogromne problemy z odpowiedzią na agresywną grę naszej tenisistki.
Świątek pewnie wygrała drugiego seta 6:2 i doprowadziła do decydującej partii. Wydawało się, że wszystko zmierza ku dobremu.
Niewykorzystane szanse pogrążyły Świątek
W trzecim secie Elina Switolina ponownie podniosła poziom gry. Ukrainka świetnie poruszała się po korcie i znakomicie broniła break pointów.
Choć niemal każdy gem był bardzo wyrównany, to kluczowe momenty należały do Switoliny. Polka zmarnowała między innymi pięć break pointów, co okazało się bardzo kosztowne.
Ukrainka wygrała decydującego seta 6:2 i po raz drugi w tym sezonie pokonała Igę Świątek. Było to również jej pierwsze zwycięstwo nad Polką na kortach ziemnych.
WTA Rzym: Switolina zagra z Coco Gauff w finale
W finale turnieju WTA 1000 w Rzymie Elina Switolina zmierzy się z Coco Gauff. Amerykanka wcześniej pokonała Soranę Cîrsteę w dwóch setach. Finał turnieju zaplanowano na sobotę o godzinie 17:00.
Iga Świątek może już skupić się na French Open na kortach Rolanda Garrosa – to jej najbliższy cel. Cieszy rosnąca forma w kontekście całego turnieju w Rzymie, ale martwi duża liczba niewymuszonych błędów, która była zmorą Polki w meczu ze Switoliną.
