Dania mistrzem Europy w piłce ręcznej!

Dania mistrzem Europy w piłce ręcznej!

Reprezentacja Danii znów zapisała się złotymi zgłoskami w historii handballu. W wielkim finale mistrzostw Europy Duńczycy pokonali Niemców 34:27 i po czternastu latach przerwy sięgnęli po tytuł najlepszej drużyny na Starym Kontynencie. Zespół prowadzony przez Nikolaja Jacobsena potwierdził, że w ostatnich latach nie ma sobie równych.

Finał Dania – Niemcy pełen napięcia

Siedemnaście dni rywalizacji doprowadziło do jednego, decydującego starcia. Od pierwszych minut było jasne, że nikt nie zamierza odpuścić. Wynik otworzył Simon Pytlick, ale chwilę później do remisu doprowadził Julian Köster. Świetnie między słupkami spisywali się Andreas Wolff i Emil Nielsen, którzy raz po raz ratowali swoje drużyny.

Przełom przyszedł w 14. minucie, gdy Tom Kiesler zobaczył czerwoną kartkę po faulu na Mathiasie Gidselu. Grę w przewadze wykorzystali Duńczycy, którzy dzięki kolejnym trafieniom Pytlicka odskoczyli na kilka bramek.

Bramkarski koncert w finale Mistrzostw Europy

Po przerwie bohaterem został Kevin Møller, który zastąpił Nielsena w bramce. Jego interwencje wybiły z rytmu niemieckich strzelców. Nie potrafili znaleźć na niego sposobu ani Köster, ani Juri Knorr. Duńczycy grali coraz pewniej, a ich przewaga rosła z każdą minutą.

Złoto Danii po czternastu latach

Choć Wolff do końca próbował ratować Niemców, czas działał na korzyść gospodarzy. Ostatnie minuty były już popisem Duńczyków, którzy spokojnie dowieźli zwycięstwo do końca. Triumf 34:27 oznacza powrót na europejski tron po raz pierwszy od 2012 roku. Dla części zespołu, w tym Rasmusa Lauge, było to wyjątkowe domknięcie wieloletniej drogi.

Fatalne Mistrzostwa Europy dla Polski

Niestety turniej Mistrzostw Europy w piłce ręcznej 2026 nie był udany dla reprezentacji Polski. „Biało-Czerwoni” zakończyli swój udział już na fazie grupowej, ponosząc trzy porażki w trzech meczach i nie zdobywając ani jednego punktu. Podopieczni trenera Joty Gonzáleza przegrali z Węgrami 21:29, z Islandią 23:31, a na koniec z Włochami 28:29. Taki bilans oznaczał koniec marzeń o awansie do dalszej fazy i powrót do domu przed drugą fazą grupową, co dla polskiej piłki ręcznej jest dużym rozczarowaniem.