W Zamościu bez niespodzianki. Kraśnik pokonał III LO

Drużyna MKS Kraśnik po raz kolejny może zapisać na swoje konto trzy punkty. Tym razem rywalem graczy Michała Wojcieszkiewicza była ekipa III LO Zamość. Nowicjusz we własnej hali nie potrafił przeciwstawić się bardziej doświadczonym gościom, którzy wygrali 3:0.

Dla drużyny UKS III LO Zamość był to ebiut na III-ligowych parkietach. Gospodarzom trudno było utrzymać koncentrację, a w decydujących momentach brakowało im zimnej krwi. Błędy popełniane przez podopiecznych Jana Obszańskiego skutecznie wykorzystywała ekipa MKS Kraśnik. Przyjezdni popsuli co prawda mnóstwo zagrywek, ale nie przeszkodziło im to w odniesieniu pewnego zwycięstwa. Wynik 3:0 dla ekipy Michała Wojcieszkiewicza wskazuje, że był to zupełnie jednostronny pojedynek. Trzeba jednak przyznać, że ligowy beniaminek postawił swojemu przeciwnikowi trudne warunki i jeżeli podobnie będzie prezentował się w dalszej części sezonu – na pewno będzie punktował.

NASTĘPNA KOLEJKA

W sobotę drużyna LHS UKS III LO Zamość zmierzy się z Kresami Dołhobyczów, natomiast Kraśnik we własnej hali podejmę zespół Tempa Chełm.

POMECZOWE KOMENTARZE

Jan Obszański (trener UKS III LO): – Choć przegrany, to był to udany występ. Byliśmy mocno zdenerwowani i stremowani, bo był to zupełnie inny charakter gry. Ci chłopcy, którzy wystąpili na boisku, nie grali w takich meczach, profesjonalnie zorganizowanych. Rozgrywali tylko turnieje towarzyskie. Widać było takie zniecierpliwienie, brak ogrania, popełnialiśmy głupie błędy, np. w ustawieniu, takie które normalnie nie powinny się zdarzać, a wystąpiły. Mecz momentami był bardzo wyrównany. Pierwszy raz graliśmy z profesjonalistami, którzy już są doświadczeni i mają ligową przeszłość, którzy trenują siatkarzy od młodzika, juniora, aż po seniora, nam brakuje tych doświadczeń.

Michał Wojcieszkiewicz, trener Kraśnika: – Zamość to nowa drużyna. Widać, że jeszcze jest troszeczkę pracy przed nimi. Trzy punkty mnie cieszą, lecz od swojego zespołu wymagam troszeczkę więcej niż zwycięstwo w takim stylu. Moi gracze dali trochę pograć zawodnikom z Zamościa. Ogólnie nie było to jakieś bardzo ciekawe widowisko, bo były błędy po obu stronach, ale kilka akcji swoich zawodników na pewno mogę pochwalić. Dużo było u nas kończących ataków. Zawiodło trochę przyjęcie, ale dobrze funkcjonowało rozegranie i atak. Cały czas pracujemy nad zagrywką i nad blokiem, aby korzystać ze swoich wysokich zawodników, którzy nie są jeszcze w pełnej formie, ale myślę że już za tydzień z Chełmem spróbujemy to poprawić. Chciałem jeszcze dodać, że sędziowanie było fatalne w tym spotkaniu. Było trochę nerwowo, ale mam nadzieję, że sędziowie też wyciągną z tego naukę.

Trener Wojcieszkiewicz o najlepszych zawodnikach: – Muszę pochwalić dwóch rozgrywających – Łukasza Gałkowskiego i Mateusza Płechę, którzy mimo trudnych warunków w tym spotkaniu wyciągali piłkę dokładnie i zawodnicy w ataku dawali sobie radę. Zawodnikiem, który zasłużył też na pochwałę, bo zagrał najlepsze spotkanie, jest jeden z naszych młodszych zawodników – Marcin Rola.

LHS UKS III LO Zamość  – MKS Kraśnik 0:3 (19:25, 20:25, 19:25)

III LO: Łukasz Mazur (k), Krzysztof Bednarski, Robert Buczyński, Jakub Czyżyk, Jakub Kaproń, Michał Klimczak, Krystian Knap, Mirosław Krzepiłko, Patryk Kuziela, Michał Marciniewicz, Karol Tytoń, Kamil Dubik (libero)

MKS Kraśnik: Marcin Kołbuc( k), Marcin Rola, Łukasz Gałkowski, Mateusz Płecha, Karol Gałkowski (libero), Michał Matuszkiewicz, Marek Sapuła, Przemysław Rajzyngier, Michał Wojtak.

0 0 vote
Article Rating