Raków Częstochowa zdecydował się na niespodziewany ruch tuż po finale Pucharu Polski. Klub oficjalnie poinformował o zakończeniu współpracy z Łukaszem Tomczykiem. Decyzja wywołała ogromne poruszenie wśród kibiców, bo szkoleniowiec prowadził zespół zaledwie od kilku miesięcy.
W komunikacie Raków podkreślił, że zwolnienie nie było efektem wyłącznie porażki w finale Pucharu Polski. Władze klubu zaznaczyły, że po analizie sytuacji sportowej uznano, iż drużynie potrzebny jest „nowy impuls” i inne spojrzenie na dalszy rozwój zespołu.
Tomczyk objął Raków zimą, zastępując Marka Papszuna, który przeniósł się do Legii Warszawa. Dla 37-letniego trenera była to pierwsza praca na poziomie Ekstraklasy. Wcześniej szkoleniowiec prowadził między innymi Polonię Bytom, z którą wywalczył awans na zaplecze najwyższej klasy rozgrywkowej.
Tomczyk zwolniony po finale
Według medialnych doniesień kluczowe znaczenie mogła mieć przegrana w finale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze. Raków przegrał spotkanie 0:2 i stracił szansę na zdobycie trofeum oraz bezpośredni awans do europejskich pucharów.
Choć jeszcze kilka tygodni temu działacze przekonywali, że sam wynik finału nie przesądzi o przyszłości trenera, sytuacja najwyraźniej uległa zmianie. Ostatecznie klub zdecydował się na rozstanie z Tomczykiem jeszcze przed końcem sezonu.
/https%3A%2F%2Fmedia.lubsport.pl%2Fmain%2F2026%2F05%2Fimago1076610886.jpg)
W ostatnich tygodniach Raków prezentował nierówną formę. Drużyna miała problemy z regularnym punktowaniem, a styl gry często spotykał się z krytyką kibiców i ekspertów. Szansa na mistrzostwo Polski jest już wyłącznie iluzoryczna.
Nowy trener Rakowa wkrótce
Raków poinformował, że nazwisko nowego szkoleniowca zostanie przedstawione już w poniedziałek. Klub nie chce jednak zdradzać żadnych szczegółów przed oficjalnym komunikatem, co oczywiście rodzi plotki.
Decyzja o zwolnieniu Łukasza Tomczyka pokazuje, że w Częstochowie wciąż obowiązują bardzo wysokie oczekiwania sportowe. Raków w ostatnich latach przyzwyczaił kibiców do walki o mistrzostwo Polski i regularnych występów w europejskich pucharach, dlatego każde potknięcie wywołuje dużą presję.
Najbliższe dni zapowiadają się więc niezwykle interesująco dla kibiców „Medalików”. Wszystko wskazuje na to, że klub rozpoczyna kolejny ważny etap przebudowy zespołu.
