Hubert Hurkacz kontynuuje świetną serię i zameldował się w finale turnieju ATP Challenger w Cagliari. Polski tenisista pokazał ogromny charakter w półfinale przeciwko Romanowi Andresowi Burruchadze. Choć długo wydawało się, że to Argentyńczyk będzie bliżej zwycięstwa, reprezentant Polski zdołał wrócić do gry i przechylił szalę na swoją stronę.
Początek spotkania nie układał się po myśli Hurkacza. Polak miał problemy z regularnością, a rywal bardzo dobrze wykorzystywał swoje okazje przy serwisie wrocławianina. Burruchaga wygrał pierwszego seta 6:4 i w drugim był o krok od zakończenia meczu.
Kapitalny powrót Hurkacza
W drugiej partii Hubert Hurkacz przegrywał już 4:5 i rywal serwował po awans do finału. Właśnie wtedy Polak pokazał doświadczenie oraz ogromny spokój w kluczowych momentach. Hurkacz odrobił straty, doprowadził do tie-breaka i wygrał go po bardzo pewnej grze.
Decydujący set należał już do reprezentanta Polski. Hurkacz coraz lepiej radził sobie przy własnym podaniu i zaczął dominować wymiany z głębi kortu. Ostatecznie Polak przypieczętował zwycięstwo, meldując się w pierwszym finale w tym sezonie.
Warto podkreślić, że Roman Andres Burruchaga jest synem Jorge Burruchagi – mistrza świata w piłce nożnej z reprezentacją Argentyny z 1986 roku. To spora ciekawostka ze świata sportu.
Kiedy finał z udziałem Hurkacza?
Finał turnieju ATP Challenger w Cagliari odbędzie się w niedzielę. Rywalem Huberta Hurkacza będzie zwycięzca drugiego półfinału, Włoch Matteo Arnaldi, klasyfikowany w rankingu ATP na 103 miejscu. Zdaniem bukmacherów faworytem niedzielnego finału jest Hubert Hurkacz. Mecz jest zaplanowany na godzinę 15:00.
Dla Hurkacza to kolejny sygnał, że wraca do wysokiej formy po wcześniejszych problemach zdrowotnych i problemach ze stabilizacją dyspozycji. Polak w ostatnich tygodniach prezentuje coraz lepszy tenis i ponownie pokazuje, że może skutecznie rywalizować z czołowymi zawodnikami. Przykładem był ćwierćfinałowy mecz, kiedy to „Hubi” pokonał Matteo Berrettiniego. Kibice liczą, że dobra dyspozycja przełoży się również na kolejne turnieje ATP oraz wielkoszlemowe imprezy. Zbliża się bowiem French Open.
